O „republice kolesiów” czy „kapitalizmie kolesiów” raczej nie rozprawia się na wydziałach ekonomicznych. Rzadko również można o nim usłyszeć w mainstreamowych mediach czy na „salonach”. Pozostaje on – przynajmniej tak mogłoby się wydawać – domeną różnego rodzaju oszołomów, którzy, nie wiedzieć czemu, nie chcą przyjąć do wiadomości radosnej nowiny, że żyjemy w państwie „powszechnej szczęśliwości”.
Problem jednak istnieje i dostrzega go nie tylko polskie „oszołomstwo”. Randall G. Holcombe na łamach independent.org poddaje analizie powyższe zjawisko nazywając je kapitalizmem kumoterskim (tłumaczenie tekstu publikuje mises.pl). Na wstępie autor przeprowadza podział polityki ekonomicznej, wyróżniając tzw. politykę probiznesową oraz prorządową (....).




Komentarze
Pokaż komentarze (1)