(...) Dwa tygodnie temu bp Andrzej Czaja zarzucił Polakom, że lekceważą słowa papieża. Jako przykład kaznodzieja podał ich postawę wobec uchodźców. „To są ludzie żyjący w bezpośrednim zagrożeniu śmiercią. Owszem trzeba pomagać im tam, skąd pochodzą – mówił biskup opolski – ale dopóki nie mogą doświadczyć pokoju w swojej ojczyźnie, trzeba otworzyć na nich serca i domy”. Wszystko wskazuje na to, że polska hierarchia kościelna zdaje sobie powoli sprawę z tego, że ich język nie trafia do wiernych. Jest on nieprzekonujący nie tylko dlatego, że nie wskazuje na źródło problemu, ale w swoim stylu przypomina coraz bardziej unijną wielokulturową retorykę (...)
153
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)