Premier obecnie o Sikorskim:
Jarosław Kaczyński powiedział, że wyprawa Sikorskiego do Stanów Zjednoczonych, w czasie której usiłował uzyskać miliard dolarów dla naszej armii była "Mount Everestem braku profesjonalizmu i infantylizmu". Zdaniem premiera ten wyjazd stawia pod znakiem zapytania kwalifikacje Sikorskiego. (...). Dodał, że po tej wizycie odniósł wrażenie, iż Sikorski jest politykiem nastawionym bardzo antyamerykańsko. A uczynienie szefem MSZ polityka o wyraźnym kompleksie amerykańskim jest - zdaniem premiera - w najwyższym stopniu nieodpowiedzialne.
Przypomnijmy, co o Sikorskimmówił J. Kaczyński 14.03.2007, czyli już po rezygnacji (podkreślmy - bo ostatnio coraz częściej próbuje się ludziom wmówić, że Sikorski został zdymisjonowany) Sikorskiego ze stanowiska Ministra Obrony Narodowej:
Kandydaturę b. szefa MON Radosława Sikorskiego warto brać pod uwagę przy obsadzaniu placówki w Waszyngtonie. (...) Przy całym szacunku dla ambasadora Reitera Sikorski miałby większe polityczne możliwości.
I co tu komentować... Choć można by jeszcze przypomnieć słowa premiera o "prowadzeniu polityki zagranicznej na kolanach". Ale po co? I tak ci, którzy wiedzą najlepiej, niewiele zrozumią...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)