Milczeniem przyjęły polskie media słowa szefa Komisji Europejskiej, Jose Barosso, który powiedział, że jedynym wyjściem z kryzysu jest stowrzenie superpaństwa europejskiego.
Powołanie ogromnego superpaństwa europejskiego jest jedynym rozwiązaniem kryzysu gospodarczego, ogarniającego kontynent – twierdzi szef Komisji Europejskiej Jose Barroso.
Ci, którzy łudzili siebie i nas, że Unia ma być związkiem, sojuszem państw, niezależnych państw, nie mieli racji. Unia zmierza w kierunku superpaństwa. Zresztą, czy teraz nie jest ona już superpaństwem? Przecież przy ustanawianiu każdego prawa musimy zwracać uwagę na prawo unijne. Być może znikanie godła z coraz to innych rzeczy (z koszulek tylko na chwilę, ale teraz być może z dyplomów magisterskich), jest przygotowaniem na ostateczne utwierdzenie powstania tego superpaństwa. Nie, nie ma już niezależnej, niepodległej Polski. Już jakiś czas temu Wojciech Cejrowski porównywał polskie paszporty do paszportów kolonii brytyjskich. Czy jesteśmy państwem kolonialnym Unii Europejskiej? Jeżeli nie, to, jak wskazują słowa Barosso, wkrótce nim będziemy. Tylko, czy taka droga jest dobra? Państwa, które przodowały w integracji europejskiej, typu Grecja, Hiszpania, Portugalia, borykają się z olbrzymimi problemami finansowymi. Czas chyba wyskoczyć z tego rozpędzonego pociągu - superpaństwa zwanego Unią Europejską - zanim będzie za późno. W przeciwnym razie za jakiś czas znów będziemy musieli bić się o naszą niepodległość, jak nasi przodkowie. Nie będziemy też mieli co do garnka włożyć, bo kryzys wyniszczy Europę. Polsko, ratuj się!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)