W 2007 roku rząd nie był tak źle postrzegany przez obywateli, jednak dwie z trzech partii koalicyjnych nie weszły do Sejmu, a przewodzący rządowi PiS przegrał z Platformą. Teraz, mimo katastrofalnych rządów nic nie wskazuje, żeby taki scenariusz miał się powtórzyć. To niebywałe.
Jak powiedział dziś Adam Bielan w RMF FM: "W sondażu CBOS 25 procent Polaków obecnie popiera rząd. To są niższe notowania niż np. miał gabinet Jarosława Kaczyńskiego w październiku 2007 roku.". Dziwi mnie, że za znienawidzeniem rządu nie idą w parze gorsze wyniki partii rządzących. Co prawda w ostatnim sondażu TNS dla "Forum" PSL ma 3%, ale Platforma jest nadal (o 1%) partią, na którą najchętniej głosowaliby Polacy. Gdyby to rząd PiS-LPR i Samoobrony miał takie poparcie to PiS byłby drugą, może trzecią siłą w sondażach. Czy na prawdę strach przed mitycznym "złym Kaczorem" tak zmroził społeczeństwo, że są skłonni głosować na partię, której rządów nie popierają? Co się musi stać, żeby wreszcie poparcie dla partii rządzącej było adekwatne do poziomu rządzenia?
Nie można wszystkiego zwalać na słabą opozycję. Obraz słabej opozycji kreują media i to one są kluczem do zrozumienia rzeczywistości politycznej w Polsce. Bo to media kreują tą rzeczywistość. To nie wiarygodność oraz chęć pracy dla dobra wspólnego przynoszą politykom sukces, a umiejętność odnalezienia się w mediach. PR-owcy wygrywają z uczciwą polityką.
Kiedy ci ludzie otworzą oczy? To nie "Kaczor" jest największym zagrożeniem dla Polski, ale kryzys gospodarczy i demograficzny, którego nie potrafi przezwyciężyć rząd Tuska. Za rok pewnie będziemy mieli 15-16% bezrobocie, tak jak to jest obecnie w Portugalii (gdzie rok temu mieli je na naszym obecnym poziomie). Z resztą inne statystyki gospodarcze i rzeczywistość wygląda tak samo niewesoło. My, młodzi ludzie skłoniliśmy rząd do wycofania się z ACTA - dlaczego teraz go po prostu nie obalimy? Nie martwcie się "a kto zamiast?" - każdy będzie lepszy od Tuska, Palikota i postkomunistów z SLD!
Nie można wszystkiego zwalać na słabą opozycję. Obraz słabej opozycji kreują media i to one są kluczem do zrozumienia rzeczywistości politycznej w Polsce. Bo to media kreują tą rzeczywistość. To nie wiarygodność oraz chęć pracy dla dobra wspólnego przynoszą politykom sukces, a umiejętność odnalezienia się w mediach. PR-owcy wygrywają z uczciwą polityką.
Kiedy ci ludzie otworzą oczy? To nie "Kaczor" jest największym zagrożeniem dla Polski, ale kryzys gospodarczy i demograficzny, którego nie potrafi przezwyciężyć rząd Tuska. Za rok pewnie będziemy mieli 15-16% bezrobocie, tak jak to jest obecnie w Portugalii (gdzie rok temu mieli je na naszym obecnym poziomie). Z resztą inne statystyki gospodarcze i rzeczywistość wygląda tak samo niewesoło. My, młodzi ludzie skłoniliśmy rząd do wycofania się z ACTA - dlaczego teraz go po prostu nie obalimy? Nie martwcie się "a kto zamiast?" - każdy będzie lepszy od Tuska, Palikota i postkomunistów z SLD!



Komentarze
Pokaż komentarze (4)