Blog
paragraf 23% VAT
Soren Sulfur
26 obserwujących 148 notek 233725 odsłon
Soren Sulfur, 8 maja 2017 r.

Wybór Macrona to wybór przeszłości

1413 89 0 A A A

Patrząc całościowo na stan Zachodu i Europy zwłaszcza, wybór Macrona na prezydenta Francji oznacza degrengoladę systemu i brak wizji odnowy. Le Pen była lepszym wyborem z punktu widzenia funkcjonowania całości.

To, co widzimy obecnie na całym, szeroko pojętym Zachodzie, to bóle porodowe nowej rzeczywistości, rzeczywistości XXI wieku, która będzie dyktowana przez zupełnie inne technologie, a co za tym idzie inne sposoby funkcjonowania, handlowania, produkcji, życia i myślenia. Stare sposoby funkcjonowania jednak są mocno okopane, a ludzie maja to do siebie że są konserwatywni z natury i zmian nie lubią. Będą się przed nimi bronić rękoma i nogami. I nie jest powiedziane, że nie wygrają-ale jeśli tak się stanie, to nastąpi stagnacja, a stagnacja zawsze jest krokiem w stronę przepaści, bo oznacza ona ż co prawda nic się nie zmienia ani na lepsze ani gorsze, ale tymczasem inni idą do przodu-i z czasem po prostu zeżrą tych, którzy do przodu nie poszli.

Proszę rozważyć prostą firmę usługową, jaką jest Uber. Cały model biznesowy polega na tym, że za pomocą aplikacji na telefon można zamówić sobie transport samochodem od kogoś, kto akurat ma ochotę zarobić parę groszy. To „gospodarka dzielenia się” sharing economy. Uber wart jest obecnie dziesiątki miliardów dolarów i zaczyna inwestować te pieniądze w samoprowadzące się samochody - automatyczne (podobnie jak Google i kilka innych firm). Kto protestuje przeciwko Uberowi? Firmy transportowe i taksówkarskie, doprowadzające w niektórych krajach do zabronienia (!) tej usługi - bo oznacza to śmierć całej gałęzi gospodarki.

Kapitalizm w swej czystej postaci jest oparty na kreatywnej destrukcji. Tworząc nową rzecz uśmierca starą. Zachód dlatego wygrał konkurencję z innymi cywilizacjami, ponieważ tak się złożyło-na wskutek kultury, historii, przypadku, geografii-że tutaj establishment, władza, elity tworzące system polityczny i ustalające reguły społecznej gry-a więc gospodarki, życia etc.-miały znacznie mniejszą możliwość kontroli, niż w innych. W rezultacie musiały częściej negocjować, brać pod uwagę zdanie innych grup społecznych, które nie były uprzywilejowane. To zaś powodowało, że ci, którzy nie byli w stanie ustawiać reguł gry tak, by inni pracowali na nich-mogli się wzbogacić poprzez innowację. Innowacja zaś ma to do siebie, że wywołuje kreatywną destrukcję. Tak, to dobrze mieć jej efekt, ale niedobrze paść jej ofiarą. W innych regionach Ziemi elity władzy miały zbyt wiele kontroli i potrafiły ludzi generujących kreatywną destrukcję zmiażdżyć. Bo każda kreatywna destrukcja oznacz zmianę tego, kto ma władzę, kto ma pieniądz, kto ma wpływy - kto decyduje o przyszłości. Odbiera ona władzę. Nie inaczej będzie teraz.

Po prostu nie da się utrzymać tych samych metod myślenia, rozwiązywania problemów i działania w świecie, gdzie produkcja jest zdecentralizowana i odchodzą w niebyt wielkie fabryki, gdzie większość pracy ludzkiej w tym mentalnej jest zastępowana przez AI i roboty, gdzie życie ludzkie ulega nagłemu, radykalnemu wydłużeniu o swoją kilkukrotność w dobrym zdrowiu, gdzie można manipulować sposobem działania mózgu, odbierania emocji, przyswajania informacji, gdzie wreszcie ta informacja jest przekazywana bezpośrednio do tegoż mózgu, gdzie można modyfikować człowieka na wiele sposobów przez manipulowanie DNA czy dawaniem mu wszczepów cybernetycznych, gdzie  można domowym urządzeniem wydrukować sobie nerkę, ale też broń i tak dalej.

Kopanina pod stołem między tymi, którzy stawiają na te nowe cuda i tymi, którzy żyją z stali, węgla, imigracji, pieniądza fiducjarnego opartego na długu-już trwa w najlepsze. Na przykład wojna z „fake news”  tak naprawdę jest toczona między starymi mediami („legacy media” - telewizja, radio, prasa, kino) a…. Google i jego algorytmami. Chodzi o zmuszenie Google do kapitulacji i oddania rynku reklamowego platformom elektronicznym które stare media (mocno spóźnione) zbudowały. Takich kopanin jest setki i wszystkie toczą się naraz. Stary świat walczy. Nowy świat jeszcze nie wie, że się rodzi.

Efektem tej kopaniny są „dziwne wybory” takie jak Trump w USA, czy Brexit, ale tez tzw. „marsz populistów” w Europie. To łatka przypięta przez stary świat temu, który jeszcze się nie narodził. Ludzie widzą, że stare już nie działa, ale nie wiedzą, gdzie jest nowe. Wiec eksperymentują. A stare idee można rozpoznać po tym, że zamiast produkować rozwiązania, zaczynają mnożyć kłopoty. I tak właśnie jest teraz w Europie.

Macron to właśnie mnożenie starych pomysłów. Już Hollande był „przegięciem”, ale wybór Macrona to bardzo niedobry sygnał dla nowego świata. Bo opóźnia to jego wejście.  Nie oznacza to, że wybór Le Pen byłby świetny, skądże. Ale wybór Le Pen oznaczałby, że nastąpi ferment w Francji i Europie. A tak stary świat wygrał, rebelia została stłumiona, problemy nie zostaną rozwiązane, a buntujący się wieśniacy gadający coś o nadmiernych podatkach ,sprawiedliwości i tak dalej ponabijani na pal. Feudalizm przetrwał niepewne czasy, oddalił nadejście nowoczesności.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • UK nie podjęło tej decyzji, tylko jej populacja. Elity brytyjskie uważają to za błąd,...
  • To możliwe. I też musimy brać to pod uwagę. Na razie jednak wydaje się, ze Ukraina obrała...
  • Jeśli jest tak, ja Pan pisze (chociaż nie zgadzam się z tak dalece pesymistyczną oceną), to...

Tematy w dziale Polityka