Po ogłoszeniu raportu Millera grupa oficerów wraz z generałami została odsunięta od stanowisk – ciepłe mundurówki bo w końcu nikogo nie zdegradowano. Ale kara przecież była nieproporcjonalna do przewinień – o ile w ogóle można to nazwać jakimiś przewinieniami i dlatego - przy nieco mniejszym rozgłosie co prawda – postępuje stopniowa rehabilitacja.
W sumie do rezerwy kadrowej trafiło: trzech generałów, sześciu pułkowników, czterech podpułkowników i dwóch majorów.
Obecnie część już powróciła na inne stanowiska a następni się szykują jak gen. dyw. pil. dr Leszek Cwojdziński, b. zastępca Szefa Zarządu Szkolenia Sztabu Generalnego WP, były szef Szkolenia Sił Powietrznych – ponoć ma otrzymać etat w resorcie obrony.
Te działania zadają kłam oszczerstwom Macierewicza i spółki że rząd nic nie robi w sprawie smoleńskiej - jak widać robi sporo.


Komentarze
Pokaż komentarze