14 obserwujących
106 notek
65k odsłon
459 odsłon

Gwałt pozytywny

Wykop Skomentuj3

                                                         

W wyniku najazdu barbarzyńców na Europę, który to najazd nie został odparty ani przez policję, ani przez wojsko państw napadniętych, a nawet wręcz przeciwnie - formacje militarne tych państw ochoczo umożliwiały najeźdźcom wdarcie się na ich teren - w wielu miastach naszego kontynentu doszło do typowych w takiej sytuacji zjawisk, jak:

terror wobec rdzennej ludności,

nieograniczony rabunek mienia tubylców,

wysiedlanie i wywłaszczenia przemocą z nieruchomości należących do tubylców

oraz do gwałtów eufemistycznie zwanych „przemocą seksualną wobec kobiet” – to sformułowanie „wobec kobiet” jest warte podkreślenia.

Nie jest to nic nowego na przestrzeni dziejów, gdy barbarzyńcy opanowują cywilizację. Novum jest tylko podstępna i zdradziecka „władza”, która miała reprezentować i zabezpieczać Europejczyków, a okazała się „V kolumną” dla mieszkańców Europy.

Dlaczego to się dzieje, co się dzieje?

Otóż: politycy, establishment klerykalny różnych wyznań, geszefciarze i struktury propagandowe obsługujące w/w - to w istocie zamaskowani komuniści, którzy przed i szczególnie po upadku sowietów przenieśli się na teren euroatlantycki i opanowali struktury polityczne, wyznaniowe i biznesowe.

Ten exodus komunistów do demokracji odbywał się oczywiście od połowy XX wieku, ale nasilił się po upadku sowietów, aż osiągnął masę krytyczną i przeistoczył się w zwartą siłę polityczną działającą w sposób niejawny. Dla zmylenia przeciwnika rozmieszczoną po różnych segmentach społeczeństw euroatlantyckich.

Pierwszy raz w sposób zorganizowany, ale niejawny, komuniści ci wystąpili w trakcie drugiej wojny irackiej przypuszczając zmasowany atak na USA zarówno poprzez propagandę, jak też struktury polityczne i administracyjne w celu ochrony i obrony komunistycznego reżimu w Iraku, który cichcem zasilał ich w pieniądze oraz by sprawdzić na ile, jak głęboko można wbić klin w sojusz USA i Europy.

Zazwyczaj dość naiwnie, żeby nie powiedzieć – głupio, założono, że upadek sowietów zlikwidował komunizm. Tak, jakby komunizm był zjawiskiem atmosferycznym, a nie wynikiem działania zdeklarowanych ludobójców. Nawet wymordowanie dużej liczby faszystów i nazistów, nie wypleniło całkowicie tych ludobójczych ideologii, które swój początek mają w marksizmie, a co dopiero zwornika tych wszystkich ruchów – komunizm.  Jak miał sam z siebie zniknąć, jeśli poza satrapą rumuńskim i jego żoną, nie zabito żadnego komunisty- ludobójcy!

Ludobójcy komunistyczni - a komunizm, to zawsze ludobójstwo - nie zostali zniszczeni. Za ponad 100 milionów wymordowanych i ciągle mordowanych w jawnych enklawach komunizmu ludzi, te bestie nie poniosły dosłownie żadnej odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie, a to na sposób „krotochwilny”, a to na „styl retro” oswajano z tym ludobójczym systemem, aby cichcem na różne sposoby infekować nim społeczeństwa na nowo.

Jednak komuniści wyciągnęli wniosek z porażki państwa sowietów. Zrozumieli, że nie zdobędą władzy absolutnej nad człowiekiem, jeśli opanują tylko - nawet ogromny - ale jeden rejon świata.

Komuniści doskonale zdają sobie sprawę, że ich system to niewolnictwo przemieszane z wczesną fazą feudalną - i dlatego jest sprzeczny z istotą człowieczeństwa - a więc nie do zaakceptowania przez żadną nie patologiczną jednostkę.

Rozumieją więc, że aby panować nieodwołalnie, muszą zdobyć cały świat i w ten sposób pozbawić jednostki oraz społeczeństwa alternatywy demokratycznej.

Aby zdobyć cały świat, trzeba zdobyć Europę i USA. „Błąd” Lenina polegał na tym, że przechwycił środki terroru nad na wpół dzikim społeczeństwem, otoczonym przez cywilizację.

70 lat Sowietów, owo swoiste rozpoznanie walką pokazało również, że tak ludobójczy system może się utrzymać za pomocą terroru tylko, jeżeli oprze się na hordach półdzikich osobników, którym zaoferuje awans cywilizacyjny, bez wysiłkowy, wyłącznie za udział w ludobójstwie.

Oczywiście im dalej na zachód od Moskwy, tym trudniej było przechwycić środki terroru. I nawet w krajach zacofanych technologicznie, ale z głęboką cywilizacją - jak Hiszpania - mimo zaangażowania niebywałego terroru i jednostek patologicznych z całego świata, ludobójstwa na niespotykaną wówczas skalę oraz zmasowanego ataku propagandy, nie udało się uchwycić władzy. Komuniści ponieśli spektakularną klęskę.

Sytuacja ta skutkowała głęboką analizą problemu zdobycia przez komunistów władzy nad światem. Wnioski były oczywiste. Wyłoniły się trzy twierdze do zdobycia: Europa, jako całość. USA. Watykan.

Dla komunistów problemem stały się Sowiety. Od połowy lat pięćdziesiątych XX wieku wiadomo było, że Sowiety swoim istnieniem są koszmarnym dowodem, do czego prowadzi lewica i w związku z tym nie mogą jej przewodzić.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale