Paweł Auguff
Tylko prawda jest ciekawa. I ewentualnie futbol w angielskim wydaniu.
0 obserwujących
9 notek
3424 odsłony
  292   0

Zmierzch wolności na Białorusi? Łukaszenka delegalizuje organizacje praw człowieka

Białoruski OMON podczas demonstracji w Mińsku. Fot. Outriders/Twitter
Białoruski OMON podczas demonstracji w Mińsku. Fot. Outriders/Twitter


Jest wtorek - 5 października 2021 roku. Sąd Najwyższy w Mińsku podejmuje decyzje by z listy zarejestrowanych organizacji działających na rzecz obrony praw człowieka zniknęła nazwa Inicjatywa Prawna. To bardzo zły znak, bo to ostatnia legalnie działająca tego typu organizacja w Republice Białorusi...

Kłębiących się coraz gęstszej nad perspektywą wolności w Białorusi czarnych chmur z pewnością nie rozjaśni informacja o statystykach likwidacji pozarządowych stowarzyszeń. Według Wiasny reżim osiągnął już licznik o skali 135, a to wynik wyśrubowany zaledwie od lipca. Tak umiera wolność w kraju kierowanym już nie tyle twardą ręką, co bezlitosną pięścią dyktatora. Nim jednak reżim uśmiercił ostatni bastion ochrony praw człowieka ostatecznie rozmontował działający niemal od początku rządów Łukaszenki, bo od 1995 roku, Białoruski Komitet Helsiński (BHC). Nie pomogło międzynarodowe wsparcie, jakiego BHC udzieliły Human Rights Watch i Amnesty International wysyłając list do białoruskiego ministra sprawiedliwości Aleha Sliżeuskiego.

Na tym nie koniec. Los proobywatelskich stowarzyszeń podzielił ruch Mów prawdę! który w 2010 roku w formie kampanii społecznej zainicjował opozycyjny kandydat na prezydenta Uładzimir Niaklajeu. Utworzony po wyborach ruch społeczny zajmował się uzyskiwaniem informacji o działaniach państwowych organów i instytucji, a także nagłaśnianiem ich.

Cel? Zwiększenie transparentności życia publicznego na Białorusi. Efekt? Likwidacja.

Decyzje podjęto 8 października na wniosek białoruskiego Ministerstwa Sprawiedliwości. Kres istnienia organizacji przewidział jej ostatni szef Andrej Dźmitreu, który po delegalizacji innych pozarządowych stowarzyszeń mówił, że szanse na zachowanie organizacji są małe, ale nadzieja wciąż pozostaje.

A co o likwidacji organizacji pozarządowych mówi Alaksandr Łukaszenka?
- Kopiując zachodnie wzorce rząd i MSZ pobiegły za demokracją i potworzyły je u nas. I, co wyszła demokracja? Teraz obejrzeli się i zrozumieli. Trwa czystka. Myślicie, że to jest proste? Tam już pracują tysiące ludzi, naszych ludzi, w większości z wypranymi za cudze pieniądze mózgami – stwierdził podczas lipcowej narady z rządem.

Dyktator – delikatnie rzecz ujmując – nie czuje skruchy zamykając usta społeczeństwu. Wręcz przeciwnie: czuje poczucie misji, a to perspektywa wyjątkowo mglista dla Białorusinów, których przez ostatni rok masowo powsadzano za kraty.

Za wolność, która właśnie umiera...

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka