Pastor Paweł Bartosik Pastor Paweł Bartosik
217
BLOG

Czy Bóg był pod Smoleńskiem?

Pastor Paweł Bartosik Pastor Paweł Bartosik Polityka Obserwuj notkę 2

10 kwietnia 2010 r. Polskę dotknęła wielka tragedia. Straciliśmy wielu wartościowych ludzi: patriotów, ludzi walczących o prawdę historyczną i wartości chrześcijańskie w polityce oraz relacjach społecznych. Straciliśmy Prezydenta, wicemarszałków Sejmu, członków administracji państwa, znanych parlamentarzystów, wielu generałów i innych wybitnych Polaków.

Jednak Bóg nie opuścił Polski. On jest naszą skałą i nic cokolwiek dzieje się w historii naszego narodu (oraz wszystkich innych) nie wymyka się Jemu spod kontroli (Ps 94:10). Nad wszystkim czuwa i wszystko co czyni ma przyczynę i cel. Nie był jedynie obserwatorem warunków pogodowych (Ps 147:16, Jer 14:22) oraz linii lotu prezydenckiego samolotu TU-154 (Mt 10:29). Bóg określa godzinę początku oraz końca naszego życia, ale także okoliczności w jakich przychodzimy na ten świat i z niego odchodzimy. Jesteśmy ukryci w Jego rękach.

Biblia wielokrotnie mówi o Bożym planie i suwerenności także w tragediach, które spotykają ludzi. „Któż może powiedzieć, że staje się coś, czego Pan nie nakazał? Czy z ust Najwyższego nie pochodzi zarówno złe, jak i dobre? Na co może uskarżać się człowiek, póki żyje? Niech się uskarża na swoje grzechy!” -Lamentacje 3:37-39. „Ja tworzę światłość i stwarzam ciemność, Ja przygotowuję zarówno bawienie, jak i nieszczęście, Ja, Pan, czynię to wszystko.” -Izajasza 45:7. „Czy nie lęka się lud, gdy w mieście zabrzmi trąba? Czy zdarza się w mieście nieszczęście, którego by Pan nie wywołał?” - Amosa 3:6

Najdobitniejszym przykładem Bożego zwycięstwa mimo zła, które miało miejsce jest Golgota. Nie była ona miejscem nieobecności Boga. Chrystus i Jego Ojciec mieli zupełną kontrolę nad tym co się stało ponieważ „Herod i Poncjusz Piłat z poganami i plemionami izraelskimi zgromadzili się aby uczynić wszystko, co twoja ręka i twój wyrok przedtem ustaliły, żeby się stało” (Dz. Ap. 4:27-28). Chrystus nigdy bardziej nie kontrolował sytuacji, nigdy bardziej nie był niezależny i mocny jak wówczas gdy człowiek stojąc pod krzyżem wołał: Gdzie jest teraz twój Bóg?

Dlaczego jednak Bóg działa w tak dziwny i bolesny dla nas sposób? Dlaczego akurat oni? W tak symbolicznym oraz ważnym dla naszego narodu miejscu? Nie wiemy. Jeszcze nie. Tak jak Hiob nie znał odpowiedzi na pytanie „dlaczego?” gdy usłyszał o śmierci, która spotkała jego synów i córki oraz przechodząc przez niezawinione cierpienie. Apostołowie nie potrafili sobie odpowiedzieć na powyższe pytanie (do pewnego czasu) gdy ich wzrok skierowany był na ukrzyżowanego Mistrza – nagiego i cierpiącego na Golgocie. Znaczenie katastrofy w Smoleńsku będziemy potrafili odnaleźć po jakimś czasie lub dopiero po tej „drugiej stronie”.

W cieniu tragedii jedna rzecz powinna tchnąć nas nadzieją: Bóg nie był zaskoczony tą katastrofą. On czuwa i w opatrznościowy sposób działa w życiu naszego narodu, jak i każdego z nas indywidualnie. Szczególnie powinniśmy o tym pamiętać w kontekście wydarzeń, które w naszym kraju obchodziliśmy w dni przed rocznicą katastrofy z 10 kwietnia – śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Nie zapominajmy, że śmierć nie jest końcem, czymś ostatecznym co odbiera nadzieję i wiarę. Wręcz przeciwnie. Pełni nadziei i wiary chwyćmy się Tego, który „śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez ewangelię (2 Tm 1:10).

Śmierć kwiatu polskiej inteligencji, wojskowości, polityki możemy więc odczytywać jako Boże wołanie o wiarę, nadzieję. Wołanie o zmiany. Nie tylko w polskiej polityce, ale również w polskich sercach. Czy chcemy słyszeć?

Wszelkie pytania, uwagi, komentarze dotyczące wpisów i nie tylko - mile widziane: bartosik7@gmail.com Twitter: @pawelbartosik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka