Panie i Panowie, Ksawery Orkan!
Nie nie, to nie imię i nazwisko nowego zawodnika Lechii Gdańsk. To nazwa wichury, która obecnie pustoszy i powoduje zniszczenia w Europie, docierając również do naszego kraju.
Być może zastanawiacie się kto za to odpowiada? Nie, tym razem nie Donald Tusk. To również nie wina PiSu. Nie myślcie także, że stoi za tym ktoś/coś o pseudonimie "Ślepy Przypadek".
Może więc to my odpowiadamy za to wszystko, generując silny wiatr zbyt dużą liczbą oddechów, czego rozwiązaniem byłoby ograniczenie dzietności i wprowadzenie podatku od trzeciego i kolejnego dziecka? Takie pomysły na pewno chodzą po głowach niektórych osób często podróżujących do Brukseli.
Gdzie się udamy w poszukiwaniu odpowiedzi? Do analityków pogody? Marynarzy? Starych Indian? Do Biblii? Powiedziałeś: "Biblii"? Dibli Dibli, to przecież księga o zbawieniu, dziejach duszy i życiu wiecznym, a nie podręcznik atmosferyczny! Bóg przecież nie ma nic wspólnego z wiatrem, wodą, słońcem i śnieżycą! To nie On panuje nad przyrodą i naturą. Zostawmy tą działkę meteorologom, synoptykom pracownikom TVN Meteo!
Tak, to lekka ironia. Ale nawet Bóg jej czasami używa, by wykpić niewiarę. No dobrze. Jeśli jesteś chrześcijaninem, mimo wszystko odpowiedzi powinieneś szukać w Piśmie Świętym. Boże Słowo podaje przyczynę. Jeśli jednak jesteś z rodzaju chrześcijan, którzy wierzą w Boga-Dżina w Butelce, który spełnia tylko dobre życzenia, obawiam się, że Twoja wiara może nie podążyć za poniższymi ustępami Pisma Świętego.
Spróbujmy.
CAŁOŚĆ: pbartosik.pl


Komentarze
Pokaż komentarze