Nawrocki napisał do Zełenskiego. Co znalazło się w liście?

Redakcja Redakcja Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 12
Prezydent Karol Nawrocki skierował oficjalny list gratulacyjny do Wołodymyra Zełenskiego z okazji 35. rocznicy niepodległości Ukrainy. Mimo kurtuazyjnych życzeń zwycięstwa nad rosyjskim agresorem od polskiego przywódcy, Warszawa i Kijów znajdują się w najtrudniejszym momencie dyplomatycznym od lat.

Z artykułu dowiesz się:

  • Czego dotyczyły życzenia Karola Nawrockiego dla prezydenta Ukrainy
  • O powodach odwołania przyjazdu polskiej delegacji do Kijowa
  • Jakie kontrowersje budzi nowa ukraińska ustawa o Panteonie Narodowym
  • Jaki jest status relacji po odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego

List w cieniu dyplomatycznego kryzysu

Informację o przesłaniu oficjalnej korespondencji do Kijowa przekazał w rozmowie z RMF FM minister Marcin Przydacz. Okazją do wystosowania pisma była obchodzona 24 sierpnia 35. rocznica uchwalenia niepodległości Ukrainy.

W liście głowa państwa jednoznacznie odniosła się do toczącego się konfliktu zbrojnego za wschodnią granicą. Prezydent życzył ukraińskiemu narodowi oraz Wołodymyrowi Zełenskiemu pełnego zwycięstwa w wojnie obronnej przeciwko Federacji Rosyjskiej.

W treści dokumentu znalazły się bezpośrednie odniesienia do trudnych spraw dwustronnych. Prezydent Polski wskazał na szereg istniejących napięć oraz zaznaczył, że Warszawie zależy na dobrosąsiedzkich relacjach opartych na prawdzie historycznej. Tak, taki list się pojawił. Pan prezydent życzył w nim zwycięstwa w wojnie z Rosją. Oczywiście jest szereg napięć, które chcielibyśmy, żeby były mniejsze. Zależy nam na dobrych relacjach sąsiedzkich - mówił szef Biura Polityki Międzynarodowej. 


Kult Bandery kością niezgody

Głównym źródłem obecnego ochłodzenia stosunków między oboma krajami są ostatnie decyzje władz w Kijowie dotyczące polityki historycznej. Na stronie internetowej Rady Najwyższej Ukrainy ogłoszono 23 sierpnia 2026 roku podpisanie przez Wołodymyra Zełenskiego ustawy o utworzeniu Ukraińskiego Panteonu Narodowego.

Przyjęte przepisy wywołały oburzenie po polskiej stronie. Nowe prawo przewiduje upamiętnienie byłych prezydentów Ukrainy. Pozwala też honorować naczelnych dowódców UPA, Armii Halickiej, Siczy Karpackiej oraz sił zbrojnych URL.

Dla Warszawy gloryfikacja dowódców UPA stanowi przekroczenie czerwonej linii. Ta formacja odpowiada za zbrodnię wołyńską z lat 1943-1944, podczas której w bestialski sposób zamordowano dziesiątki tysięcy polskich cywilów. Spór o jej pamięć od dekad zatruwa relacje między narodami. Część polskiej opinii publicznej odebrała decyzję Kijowa jako cios w dotychczasowe próby dialogu historycznego. Rzeź wołyńska pozostaje najboleśniejszą, niezamkniętą raną we wzajemnych stosunkach. Z tego powodu jakiekolwiek państwowe upamiętnianie dowódców UPA jest dla polskich władz nie do zaakceptowania.

- Ja jestem krytykiem tej ustawy. Uważam, że ona nie poprawi naszych relacji. Co więcej, zaszkodzi stosunkom Ukrainy z całą Europą Zachodnią. Dziwię się, że strona ukraińska brnie w ten temat. Jeszcze bardziej dziwi mnie brak stanowczości polskiego rządu - ocenił Marcin Przydacz w RMF FM.

Według przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego uchwalone w Kijowie regulacje nie przyczynią się do poprawy stosunków Ukrainy z Polską oraz pozostałymi partnerami z Europy Zachodniej. 


Brak wizyty w Kijowie i Order Orła Białego

Konsekwencją narastającego sporu politycznego jest ochłodzenie bezpośrednich kontaktów na najwyższym szczeblu. Mimo napięć przywódcy spotkali się jednak na początku lipca na marginesie szczytu NATO w Ankarze. Wcześniej strona ukraińska wycofała się z planowanego spotkania w Warszawie. Obecnie Kancelaria wykreśliła wizytę prezydenta Polski z planów. Nawrocki nie zamierza w najbliższym czasie udawać się z oficjalną wizytą do ukraińskiej stolicy.

Minister Przydacz uciął spekulacje o podróży do Kijowa. Oświadczył, że wyjazd został wykluczony z planów do końca roku. - W najbliższych miesiącach nie ma na agendzie takiego punktu - ujawnił. Do grudnia polski przywódca będzie koncentrował się na działaniach związanych ze szczytem G20 w Miami. Polska weźmie w nim udział po raz pierwszy w historii.

Obecny kryzys jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z czerwca 2026 roku. Wówczas Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Krok ten był reakcją na nadanie przez prezydenta Ukrainy jednej z jednostek wojskowych patronatu "Bohaterów UPA”. Warszawa uznała ten gest za niedopuszczalny w kontekście pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej. W jedną z czerwcowych sobót Zełenski odesłał Order Orła Białego prezydentowi Nawrockiemu. 

Fot. Karol Nawrocki i Wołodymyr Zełenski w 2025 r./East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka