Wiem, że słowo "cywilbanda" brzmi mocno. Ale równie mocno zabrzmiały słowa gen. Waldemara Skrzypczaka w sprawie niewłaściwego uzbrojenia i wyposażenia polskich żołnierzy w Afganistanie. Dowódca wojsk lądowych lądowych wypowiedział je dzisiaj w czasie pożegnania ciała kpt. Daniela Ambrozińskiego na wojskowym lotnisku w Leźnicy Wielkiej:
- Moi podwładni zrobili wszystko, aby nasze wojsko było dobrze wyposażone. Nie zawsze nasz głos znalazł zrozumienie u tych, którzy powinni to zrozumieć jako rzecz oczywistą (...)
My wiemy, czym walczyć - nie urzędnicy, biurokracja. Chcemy, aby nas słuchano. Zabrano nam kompetencje pozostawiając odpowiedzialność. To walka, pole bitwy pisze nowe przepisy, a nie urzędnicy. Jeśli wam, żołnierzom, nie wierzą, to co ja mam wam powiedzieć? -pytał generał. I odpowiedział: Wierzą w was Polacy.
Cytat za gazeta.pl
Miałem przyjemność poznać generała - bardzo kompetentny i profesjonalny gość. Chyba pierwszy dowódca wojsk lądowych, mianowany na to stanowisko (przez prezydenta Kaczyńskiego) wprost z "linii": wcześniej dowodził 11 Lubuską Dywizją Kawalerii Pancernej z Żagania i wielonarodową dywizją w Iraku. Jakże inna kariera od wypasionych brzuszków ze Sztabu Generalnego. Tym bardziej, jakże mocne słowa...


Komentarze
Pokaż komentarze (14)