Paweł Burdzy Paweł Burdzy
60
BLOG

Dyskretny urok Palikotokracji

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 4

Pan poseł Palikot lubi zadawać szyku. Na swoim blogu, wzorem dawnych arystrokratów ducha (bardziej ciała, jednak) raczy gawiedź opisami swoich dni. Ach, jakież to wszystko piękne i bogate. Cóż, życie byłoby w pełni pełne, gdyby nie ta przeogarniająca nuda współczesnych arystokratów.

Ale przeczytajcie sami ostatnią próbkę (http://palikot.blog.onet.pl)

A przed kolacją lot balonem nad suwalskim parkiem krajobrazowym. Lot wspaniały choć nie mogliśmy wylądować – wciąż nas znosiło nad las , co przy słabym wietrze wymagało pomocy z zewnątrz. Powrót po ciemku do domu przez polną drogę w całkowicie rozgwieżdżona noc. I kolacja przy kominku (noce już zimne); sandacz dziki z Wiżajn - dziś nie z rosołu i pieca - po prostu smażony, świeża , zielona fasola z oliwą i parmezanem, i brizol na koniec; młoda wołowina cienko krojona rzucona na rozgrzane masło na chwilę, do tego oddzielnie duszona cebula - też na maśle. Na deser lekko podgrzane czarne porzeczki podane z ryżem gotowanym na wiejskim mleku, a do tego wybitny wybór win. Do ryby chablis z piwnicy Pica , pachnący wilgotną piwnicą , a przy tym pełny, tłusty burgund, dalej do fasoli - zupełnie genialne węgierskie Rubino na bazie merlota: bardzo zrównoważone , czereśniowe. I wreszcie do mięsa saint-emilion z 1998 – wprost zachwycające z przewagą czarnej jagody w smaku. Do deseru nalewka z głogu – farmaceutyczna w smaku. I spać! O czwartej pobudka i wyjazd (mój) do Wawy.  

Ale co ze stolcem?

A wiatry były?

Wzdęcia?

A mocz oddany regularnie?

Kto jak to, ale Pan Panie Pośle powinien wiedzieć, że bez tego żaden memuar prawdziwego arystokraty życia nie jest pełen.

 

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka