Stefan Niesiołowski na nieustająco gościnnych falach TVN 24 znowu pluje. Tym razem za cel wziął Le... nie, nie Kaczyńskiego, ale Leo Beenhakkera i polskich piłkarzy. Zawartość merytoryczna - jak zwykle - bełkot.
Wiem, że nasi dali ciała w Mariborze i Leo powinien odejść. Ale dawanie do komentowania piłki Niesiołowskiego, to chyba lekka przesada. Chyba, że wieczorem wystąpi Palikot z wibratorem albo innym pejczem i odprawi egzorcyzmy nad upadłym Holendrem.


Komentarze
Pokaż komentarze