Nie od dzisiaj wiadomo, że mając okazję do zbawienia szaraczków, politycy nie marnują okazji i zawsze skorzystają z możliwości zabawienia się w Zbawicieli. Gdy jednak lud Boży nie chce po dobroci przyjąć historycznych zmian, zamiast marchewki często pojawia się kij.
Otóż Obama i jego koledzy/ koleżanki z Partii Demokratycznej postanowili uszczęśliwić wszystkich Amerykanów i dać im przymusową opiekę zdrowotną. Przymusową, bo kto nie wykupi polisy na czas, będzie musiał zapłacić karny podatek - 2,5 proc. rocznych dochodów. A gdy dalej będzie na "nie": może zapłacić grzywnę do 250 tys. dolarów a nawet pójść do pierdla na 5 lat:
http://republicans.waysandmeans.house.gov/UploadedFiles/JCTletter110509.pdf
Wprowadzanie w Ameryce swego rodzaju NFZ-etu (też jest taki pomysł) i inne zmiany w systemie będzie kosztowało podatników ponad 1,2 biliona (tysiąc dwieście miliardów) dolarów. Przy bezrobociu przekrazającym już 10 proc. i rekordowym deficycie (Obama szasta pieniędzmi jak nikt inny) opinia publiczna zaczyna powoli mieć dość tego uszczęśliwiania na siłę.
Najśmieśniejsze, że cała ustawa liczy ponad 2 tys. stron. Zdaje się wśród kongresmenów nie ma nikogo, kto przeczytałby ją w całości, więc podobnych kwiatków może być więcej. Ale kogo to obchodzi. "Historyczne" głosowanie może już nawet w niedzielę.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)