Paweł Burdzy Paweł Burdzy
41
BLOG

Czary-mary, mój sondażu

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 26

Ach sondaże, sondaże... Co badanie to inny wynik a różnice dochdodzą do kilkunastu procent (czy to pojedynek Tusk-Kaczyński czy PO-PiS). Pisał ostatnio o tym tutaj kolega Leski, a właściwie jego Mama.

Okazuje się, że problem nie dotyczy tylko Polski. W Ameryce większość sondaży pokazuje stały spadek zaufania do Barracka Obamy. Z "kosmicznych" prawie 80 proc. na początku kadencji w styczniu do ok. 50 proc. aprobaty, choć są i takie pokazujące poniżej tej granicy (nawet 47-49 proc.)

Ale jest jeden sondaż, który pokazuje wzrost do56 proc. No cóż, różne metody, zdarzyć się może. Ale od czego blogerzy? Jeden z nich zrobił analizę.Co wyszło? Okazuje się, że w ostatnich 4 miesiącach badacze tej sndażowni... stale zmniejszali liczbę badanych Republikanów. W efekcie, w ostatnim sondażu: 35 proc. badanych to Demokraci (a Obama jest prezydentem z Partii Demokratycznej) a ... tylko 21 proc. to Republikanie (resztę sklasyfikowano jako Niezależnych). Czy można nazwać to reprezentatywną próbą? Gdy na każdych czterech Republikanów, przepytywano SIEDMIU Demokratów, choć trend wskazuje na rosnące rozczarowanie do Partii Demokratycznej?  Więc rośnie, bo... ma rosnąć?

P.S.

Ale trzeba przyznać, że w Polsce nie ujawnia się tak dokładnychwyników badań. Może wyszłoby, że "reprezentatywna próba" to ci mieszkańcy dużych miast, którzy mają telefon, akurat go odebrali telefon i nie spuścili ankietera na drzewo, ale poświęcili mu trochę czasu i zechcieli odpowiedzieć na kilka pytań. A całą resztę - dla czystości obrazu - odrzucono.

 

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka