Paweł Burdzy Paweł Burdzy
87
BLOG

"Samozwańcy" z REM w sprawie Kropy

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 14

Rada Etyki Mediów zajęła się skargą prezydenta Łodzi, Jerzego Kropiwnickiego. Jako członek REM, pozwalam sobie podać nasze stanowisko do publciznej wiadomości, z króciutkim komentarzem.

Rada Etyki Mediów wyraża głębokie oburzenie wobec dopuszczenia się przez łódzki "Express Ilustrowany" fałszerstwa fotografii ilustrującej tekst "Człowiek Kropy w tarapatach" (18.09.2009r.) poprzez wmontowanie zdjęcia Jerzego Kropiwnickiego, prezydenta Łodzi, obok szefa łódzkiej spółki miejskiej we wnętrzu synagogi i opatrzenie jej podpisem informującym, iż przedstawia ona obu mężczyzn "w synagodze w Jerozolimie". Prezydent Kropiwnicki poinformował REM, że nigdy nie był w tej synagodze.

REM stanowczo potępia ten skandaliczny fotomontaż łamiący wszystkie zasady zapisane w Karcie Etycznej Mediów. REM wyraża też zdziwienie, iż renomowane niemieckie wydawnictwo, właściciel "EI", okazuje tolerancję wobec stosowania w politycznych rozgrywkach gazety takich praktyk dla wyrażania przychylności wobec poglądów tych czytelników, dla których synagoga i Jerozolima wiążą się z kompromitującą konotacją.

Najzabawniejsza jest postawa "Gazety Wyborczej", która pisze o sprawie (tutaj też wzmiankowany fotomontaż): http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7282753,Rada_Etyki_Mediow_oburzona_fotomontazem_z_synagoga.html

Za mojej bytności w REM to drugie oświadczenie, które trafiło na łamy GW (pierwsze dotyczyło prof. Miodka). Na codzień REM jest samozwańcza, nie reprezentuje nikogo, trzeba ją natychmiast rozwiązać a redakcja ma jej postanowienia głęboko w ...  tam gdzie słońce nie dochodzi.

Nie ma to jak standardy etyczne i wszystkie inne z Czerskiej.

UPDATE: Pojawił się nowy szczegół. Zwróciłem się o wyjaśnienia osób bezpośrednio zajmujących się w REM sprawą, bo na gazeta.pl pojawiła się taka informacja:

Marcin Kowalczyk, redaktor naczelny "Expressu Ilustrowanego" grzmi: To kolejna kompromitacja Rady Etyki Mediów. REM nie wystąpiła do nas z prośbą o pokazanie zdjęcia - mówi nam Marcin Kowalczyk, redaktor naczelny "EI". - Oni nie widzieli oryginały, my go mamy. Dla każdego, kto umie posługiwać się programami graficznymi zauważy, że zdjęcie jest prawdziwe. Zdjęcie nie ma żadnych śladów zmian. Dostaliśmy je od osoby z najnliższego otoczenia prezesa Grzegorz Kaźmierczaka, która stoi obok prezydenta Kropiwnickiego - mówi naczelny gazety.

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka