Coraz bardziej żyjemy w świecie ustawianej rzeczywistości. Gdy ludzie z tzw. ostrym parciem na szkło najpierw prowokują pewne zdarzenia, aby następnie ciągnąć profity z ich obsługi w telewizyjnym maglu 24/7.
Niedawno, pewne małżeństwo z Kolorado "wysłało balonem " w przestrzeń powietrzną swego 6-letniego syna(pisałem o tym tutaj), żeby zdobyć kontrakt w tv. Teraz małżeństwo początkujących celebrytów z Wirginii weszło bez zaproszenia na uroczystą kolację państwową wydawaną przez prezydenta USA. I jakby nigdy nic zrobiło sobie zdjęcia z ... Obamą, wiceprezydentem Bidenem, całą śmietanką polityczno-towarzyską Ameryki, grasując bez problemu po Białym Domu.
Okazuje się, że państwo S. szukają zajęcia jako przyszłe gwiazdy reality show, chcą też kasować stacje informacyjne za wywiady. Klasyczny przykład "sławnych z tego że są sławni przez 15 minut". Poważne media to jednak kupują, bo... No właśnie, bo co?
Politycy żyją z takich tivi ustawek nie od dzisiaj, bo muszą zwracać nieustannie na siebie uwagę. Takie "palikotki" to także chleb z masłem aktorów, celebrytów. Demokratyzacja nie zna jednak granic i coraz więcej ludzi zrobi wszystko, aby zaistnieć " na szkle".


Komentarze
Pokaż komentarze