Paweł Burdzy Paweł Burdzy
24
BLOG

"Karol by nie lustrował..."

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 1

Igor Janke w swoim blogu http://jankepost.salon24.pl/2648,index.html dziwi się reakcji na rękopis ks. Isakowicza-Zaleskiego. Mnie nie dziwi ona wcale. To przecież skutek pewnej postawy. Postawy zwanej arogancją.

Kościół broni się przed lustracją rękami i nogami, bo wielu zasłużonych pasterzy za bardzo weszło w ziemski "biznes". Stali się funkcjonariuszami, stąd więc - ci co się po drodze przybrudzili - starają się prawdę wypierać. Szkoda im wygodnego życia, gdzie nikt ich nie ocenia, nie trzeba się poddawać osądowi wiernych. Gdzie rady parafialne nie rozliczają z pieniędzy (to możliwe w polskim kościele - będąc w USA widziałem cotygodniowe sprawozdania a na koniec roku - profesjonalny raport roczny!). Gdzie autorytetm JP II pokrywało się wszystkie przyziemne sprawki. Dwa drobne przykłady. Ot, nazwie się parafię imieniem JP II i będzie można kropnąć następny kościół na Ursynowie, akurat w ulubionym miejscu rekreacji na Kopie Cwila, niespełna kilometr od największego chyba kościoła w W-wie. Albo powiększy cmentarz do  spółki z przedsiębiorcą pogrzebowym łamiąc wszelkie przepisy(Sąd Najwyższy anulował decyzję? Spokojnie, radni wyrpostują sprawę).

Jeśli idzie o abp Dziwisza, to podejrzewam że jest pod przemożnym wpływem kurialistów, którzy wiedzą o grzechach i grzeszkach. Nie jest to - niestety - żaden przywódca, tym bardziej wódz wydumanego "kościoła łagiewnickiego"(w kontrze do "kościoła radia Maryja"). Ot, bliski przyjaciel JP II, jego wieloletni sekretarz, ale gdy zabrakło Karola, jest po prostu abp Dziwiszem, który wydaje się człowiekiem sympatycznym, ale słabym. Święcącym raczej światłem odbiitym swego zmarłego przyjaciela.

Więc zero zdziwień jeśli idzie o reakcję na książkę ks. Isakowicza. A jak trzeba będzie, to się go zgnoi, zabierze się prawo do opieki nad ormiańskimi katolikami. A jak to nie pomoże - odbierze się ośrodek dla upośledzonych dzieci w Radwanowicach, ukochane dziecko ks. Zalewskiego. A co tam, przecież "dla dobra kościoła" wszystko...

"Cracovia locuta, causa finita" zdają się myśleć kurialiści.  Prawdę mówiąc brakuje mi tylko wywiadu abp Dziwisza, który z marsową miną oświadczyłby: "Rozmawiałem wczoraj z Karolem. Powiedział, żeby nie lustrować"...

Myślę sobie, że jednak bardziej pasuje inne porzekadło: "Dłużej klasztora, niż przeora" a polski Kościół przeżyje pomimo kneblujących wysiłków niektórych purpuratów

P.S.

W 1989 r., gdy opozycja przejmowała już władzę, SB  - pardon, "nieznani sprawcy" - zamordowała ks. Niedzielaka, ks. Suchowolca, ks. Zycha. Bardzo chciałbym wiedzieć czy wokół nich nie było kapusi w sutannach. Jeśli tak, to czy mają świadomość, że popełnili oni - używając słów klasyka problemu ks. Czajkowskiego - grzech "kainowy"?

 

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka