Paweł Burdzy Paweł Burdzy
35
BLOG

Wielki Inkwizytor w Katedrze

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 4

O sprawie abp Wielgusa napisano już prawie wszystko, więc tylko jedna refleksja a propos zachowania naszej hierarchii. Myślałem, że odwołanie ingresu uczyni te uwagi zbytecznymi, ale wystąpienie prymasa Glempa pokazuje, że nasi biskupi ( a przynajmniej ich część) "niczego nie zrozumieli, niczego się nie nauczyli".

Banałem jest porównywanie ich reakcji do reakcji innych korporacji. Podobnie jak  w przypadku jakiegoś adwokata-łapówkarza czy lekarza, który operował po pijaku, zaraz rozlega się gromkie "My?? Winni? Ależ to atak na CAŁE środowisko, media kłamią... itp". W przypadku abp Wielgusa ta chora solidarność zawodowa też zadziałała jak trzeba.

Gdy jednak słyszy się abp Sławoja-Głodzia, który ma dość "haniebnego oskarżania i szkalowania", bp Życińskiego prawiącego o "zorganizowanym działaniu przeciw Kościołowi" czy ubolewania ks. Prymasa nad sądem, który dokonał się w oparciu o "świstki, dokumenty po trzeci raz odbijanych" (choć przecież sam abp Wielgus przyznał się w końcu), trudno nie oprzeć się wrażeniu wielkiej arogancji. I zdziwieniu, że świeccy mają głos. Że wierny lud nie przyjmuje wszystkiego co mówią mu jego pastrze, w imię "Roma locuta, causa finita".

 Cały czas chodzą mi po głowie słowa z "Braci Karamazow" Dostojewskiego. Pisarz, który katolików nienawidził, każe jednemu ze swoich bohaterów, Iwanowi (nb w stanie pewnego rozstrojenia nerwów), snuć traktat filozoficzny p.t. "Wielki Inkwizytor". Rzecz dzieje się średniowiecznej Sewilii, gdzie powtórnie przychodzi na świat Chrystus, porywając tłumy i czyniąc cuda. Jednak Wielki Inkwizytor każe go pochwycić, wtrącić do więzienia i następnego dnia spalić na stosie. W rozmowie w celi pyta i wyjaśnia: "Po co przyszedłeś nam przeszkadzać? Bo wiesz, że przyszedleś nam przeszkadzać (...) nadałeś nam prawo związywać i rozwiązywać, teraz nawet niech ci nawet przez myśl nie przejdzie odebrać nam to prawo. Po co przyszedłeś nam przeszkadzać?".

Fikcja literacka, fikcją literacką, jednak słuchając Prymasa dźwięczało mi w uszach owo "dlaczego nam przeszkadzacie", z wielkim wyrzutem, tym razem skierowane do wiernych.

Pocieszające, że jak mówi stare, polskie porzekadło, "dłużej klasztora niż przeora". 

 

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka