34
BLOG
Sarkozy reduktor
Sarkozy właśnie pokazuje jak robić skuteczną politykę. Po zwycięstwie w wyborach prezydenckich (pod jakże prawicowym hasłem "ładu i porządku" oraz odnowienia Francji) przyszedł czas neutralizacji rywali prawicy przed wyborami parlamentarnymi. Powołanie na ministra spraw zagranicznych człowieka lewicy, propagatora akcji humanitarnych Bernarda Kouchnera oraz dwóch innych prominentnych socjalistów na ministerialne stolce, wprowadziło w konfuzję Partię Socjalistyczną. Wybór "prawej ręki" centrysty Bayrou na ministra obrony, załatwił elektorat centrum. Inne wybory personalne (nawrócony na ekologię były premier Juppe), programowe ("ład i porządek") zredukowały wpływy mniejszych partii po prawej i lewej stronie. W efekcie w pierwszej rundzie wyborów partia Sarkozego dostała 45 procent głosów. Oznacza to 380-500 (na 577) mandatów po drugiej turze i większość bezwględną. Zdruzgotani socjaliści bedą mieli 60-170 deputowanych. Reszta partii została zmasakrowana: centryści Bayrou (jeszcze parę miesięcy temu silący się na "trzecią siłę" po 18 proc. swojego szefa w wyborach na prezydenta) dostaną kilka mandatów, komuniści kilkanaście (najgorzej w historii), Front Narodowy Le Pena - zero. Sarkozy zyskuje mandat do rzeczywistej zmiany Francji a prawica kilka lat rządzenia.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)