Warszawska giełda znowu "na zielono", a ja (oj stary człowiek, jeszcze pamięta co było wczoraj????) przypominam sobie czwartkowe doniesienia dziennikarzy TVN24 (wspieranych przez innych mądrali) o "największym spadku w tym stuleciu".
Niby się zgadza, ale przecież to stulecie to raptem... siedem lat, a cała giełda to raptem lat kilkanaście. I myślę sobie o tych tuzach od giełdy z TVN24 (i ich kolegach po fachu) i traktowaniu gospodarki/giełdy jako wyścigu po jak najbardziej podkręconego njusa.
I przypominam sobie coś o tych, co to gaszą pożar przy pomocy kanistrów benzyny, narzekając że zwykli ludzie to jednak chołota, która kieruje się tylko emocjami i instynktem stadnym...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)