Jak nie Palikot czy Niesiołowski, to atakuje Pitera. Jęczą, mącą, miotają na prawo i lewo oskarżenia, tworząc gruba warstwę słownej waty. Pod tą retoryczna kołderką ukrywa się potknięcia, a przede wszystkim zaniechania rządu.
Ten wpis powstał z inspiracji wpisu Tomka Rożka http://tomasz.rozek.salon24.pl/76897,index.html). O ile on on mało nie zabił się słuchając wywodów Pitery o Kamińskim, mnie porobiły się zajady ze śmiechu, gdy dzielna pani minister zapowiedziała, że poda TVP do prokuratury, bo nie będzie…. transmisji z EURO 2008. No cóż, składać zawiadomienia do prokuratury każdy może, ale chciałbym przypomnieć że kij ma dwa końce: bezzasadne zawiadomienia podlegają sankcji. Przy okazji dowiedziałem się w końcu jaka jest funkcja pani Pitery. Otóż jest ona sekretarzem stanu (bo posłanka) w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie pełni funkcję - uwaga, uwaga -: Pełnomocnika ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych (w skrócie: PdOPZNwIP), uffff... Sekretarz stanu, poseł, PdOPZNwIP Pitera, to doprawdy brzmi dumnie! Zupełnie jak Komisja Śledcza do zbadania sprawy zarzutu nielegalnego wywierania wpływu przez członków Rady Ministrów, Komendanta Głównego Policji, Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na funkcjonariuszy Policji, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prokuratorów i osoby pełniące funkcje w organach wymiaru sprawiedliwości w celu wymuszenia przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków w związku z postępowaniami karnymi oraz czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi w sprawach z udziałem lub przeciwko członkom Rady Ministrów, posłom na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i dziennikarzom, w okresie od 31 października 2005 roku do 16 listopada 2007 roku.
28
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (6)