w tym dwa procent zachwyconych. Tylko 12 proc. uważa, że przez cały rok uchwalono choć jedną ustawę realnie wpływającą na życie obywateli. Jedynie 14 proc. uważa, że parlamentarzyści pracują na rzecz "dobra wspólnego', za to trzy czwarte - że chodzi im jedynie o "własną karierę".
Generalnie wyborcy mają dość partyjnych walk dwóch głównych partii, nie podoba im się cały ten polityczny cyrk i polityczne wojenki. 9 proc. zadowolonych z działań parlamentu, to wynik najgorszy... odkąd takie badania się prowadzi. W porównaniu nawet niezbyt popularny Prezydent (ok. 30 proc. zadwolonych z jego pracy) wygląda niczym mocarz.
Brzmi znajomo?
Ale nie, to nie Polska, ale USA. Najnowsze wyniki sondażu Rasmussena (http://rasmussenreports.com) pokazują, że politycy męczą nie tylko Polaków.
Jednocześnie te same badania dają jasno do zrozumienia, że Demokraci powinni bez problemów zwycięzyć w listopadzie i powiększyć przewagę w obu izbach Kongresu. Być może to szansa dla... Johna McCain'a. Kandydat Republikanów na prezydenta może argumentować: "nie oddawajcie całej władzy (Izba Reprezentantów, Senat, Prezydent) w ręce jednej partii. Pamiętajcie czym to się skończyło ostatnio za Busha".



Komentarze
Pokaż komentarze