Powiem szczerze, długo czekałem na moment w którym ktoś z PISu bez ogródek przekaze opinii publicznej co tak naprawdę działo się 10 kwietnia w Smoleńsku. W innych notkach w komentarzach padają pytania - co takiego dziś powiedział Joachim Brudziński. W największym skrócie powiedział o tym, w jaki sposób rozmawiali na miejscu tragedii współpracownicy wraz z premierem Tuskiem. Tutaj cytat:
"Którym wejściem będzie wchodził Kaczor?", i odpowiedź: "Tym? To my spieprzamy tam"
Było także wspomniane skandaliczne "ściganie się" Donalda Tuska z autobusem którym na miejsce tragedii jechał Jarosław Kaczyński. O czekaniu pod bramą, oraz o skandalicznej ignorancji wobec ciała Prezydenta Polski. Otóż podczas gdy premier Tusk i premier Putin stali pod namiotem, trumna z ciałem Prezydenta leżała na błocie podczas padającego deszczu. Wspomnial także o samym premierze Rosji:
"Putin oszukiwał Jarosława Kaczyńskiego, że będzie mógł zabrać do Polski ciało brata"
Reasumując pod koniec wywiadu byłem tak zażenowany zachowaniem Donalda Tuska i jego otoczeniem, że zabrakło mi słów. Zabrakło też na koniec werwy Monice Olejnik, która chyba nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Mam nadzieję, że w ślady Pana Brudzińskiego pójdą inni obecni w tamtym czasie na miejscu tragedii. Niech pokażą całej Polsce jakiego mamy premiera.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)