"Polscy biegli kończą odczytywanie nagrań rozmów w kabinie prezydenckiego tupolewa. Jednak, jak dowiedziało się RMF FM, tym razem całość zapisu nie będzie ogłoszona publicznie. Z pełnymi wynikami prac ekspertów zapoznają się jedynie komisji badającej przyczyny katastrofy 10 kwietnia. Jak powiedział minister spraw wewnętrznych i szef komisji śledczej Jerzy Miller, zwykli Polacy nie mają wystarczającej wiedzy, by zrozumieć stenogram i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Jego zdaniem, interpretowanie suchych sformułowań bez kontekstu i wiedzy lotniczej może prowadzić do opacznego zrozumienia tego, co mogło dziać się w kabinie pilotów. Według szefa MSWiA wystarczy, jeśli opinia publiczna pozna jedynie komunikat z prac ekspertów. "
Decyzja wydaję się być bardzo dziwna, skoro udostępniony został nam pierwszy zapis stenogramów dlaczego nagle ten nie, skoro jest generalnie taki sam tylko uzupełniony. Co jest bardziej niezrozumiałe? Zapis z wieloma lukami, czy zapis uzupełniony o wcześniej nie odczytane kwestie?
Czy teraz można z całą odpowiedzialnością postawić tezę, że pełny zapis stenogramu może być niekorzystny dla Rządu Polskiego?
Czy w świetle przecieków ujawnionych przez TVN24, ujawnienie całości mogło by być kompromitujące dla stacji TVN, która w sposób bardzo widoczny sympatyzuje z PO?
Dzięki tej decyzji Jerzego Millera cała sprawa nabierze kolejnych niepotrzebnych zupełnie nam wszystkim znaków zapytania


Komentarze
Pokaż komentarze (16)