Paweł. Paweł.
119
BLOG

Tolerancja inaczej...

Paweł. Paweł. Polityka Obserwuj notkę 0
 

Wiele mówi się o braku tolerancji PiSu czy LPR. Niektórzy chyba jednak nie do końca pamiętają jakie jest znaczenie tego słowa. Tolerancja nie oznacza w żadnym przypadku akceptacji czyjegoś zachowania. Jest pewnego rodzaju poszanowanie poglądów innych osób przez co możliwy jest między nimi dialog i dyskusja.

Jednym z najbardziej aktywnych krytyków pod względem tolerancji obecnego rządu jest polityk SLD Robert Biedroń. W jego zachowaniu nie widać żadnego poszanowania dla innych poglądów niż te które on sam reprezentuje. Warto przypomnieć sobie jego liczne słowne oczywiście ataki na osobę np. Stefana Niesiołowskiego 9 czerwca 2005 w programie „Co z tą Polską”. Czy tak zachowuje się człowiek tolerancyjny? Takich przykładów jest mnóstwo. Przypuśćmy, że pan Biedroń dochodzi do władzy w Polsce i nagle większość pseudo - tolerantów uzna, że pary gejowskie mogą adoptować dzieci. Jak wtedy pan Biedroń ustosunkuje się do wąskiej grupy osób z Ligi Polskich Rodzin dla których taki przepis jest ugodzeniem w ich ideały? A może tolerancja obowiązuje tylko dla większości?

Niedawno w Fakcie ukazał się artykuł o teczce Ryszarda Kapuścińskiego. Uczucia po tym artykule były mieszane jednak nie mam zamiaru go oceniać. Warto jednak zwrócić uwagę na atak niektórych ludzi apelujących, że o czymś takim nie powinno się pisać. Może wprowadzimy zasady PRL gdzie wąska grupka inteligentów będzie dyktowała reszcie co można a czego nie można pisać...

Chciałbym teraz nawiązać do wydarzeń które zdarzyły się parę lat temu w moim liceum. Otóż moja pani od historii kobieta bardzo „nowoczesna i postępowa” której domeną jest niewątpliwie tolerancja wypowiedziała słowa które zachowały mi się w pamięci. W trakcie dyskusji na temat tolerancji dla homoseksualistów i ich przywilejów jeden z moich kolegów uznał iż homoseksualizm to odmienność wymagająca leczenie. Na to moja pani profesor odpowiedziała: „ W tej szkole nietolerancyjnych nie tolerujemy”...

Przypomniało mi się jak atakowany był ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński za to, że nie zezwolił na paradę równości. Przecież jest to łamanie konstytucji krzyczała pani Senyszyn. Jednak nikt nie skrytykował pomysłu tworzenia się związków np. Dwóch kobiet. W świetle polskiego prawa związek może tworzyć kobieta i mężczyzna. Czy zatem konstytucja może być łamana tylko w jedną stronę?

Niewątpliwie tolerancja jest podstawą życia społecznego jednak nie można wykorzystywać jej do celów politycznych. Mieszanie się innych państw europy do polaków o to, że są nietolerancyjni jest nie na miejscu ponieważ tyle w tym prawdy co w w tym, że każdy Polak to złodziej i alkoholik.

Paweł.
O mnie Paweł.

Poglądy prawicowe, konserwatywne. Kontakt poprzez pocztę wewnętrzną _____________________________________________     Dlaczego nie powstała koalicja PO-PIS? Jarosław Gowin (PO) w wywiadzie dla Wprost z 9 listopada 2009 na pytanie dziennikarza odpowiada: "Tuz po wyborach w 2005 r. Byłem przekonany, że powstanie rząd Po i PiS. Wtedy nastąpił moment inicjacji w brudną część polityki. Siedziałem w restauracji sejmowej z pewnym ważnym politykiem. Byłem rozgorączkowany. Mówiłem, że powinniśmy stworzyć wspólny rząd, by realizować program. On na to: "Pisiaki wygrały, niech sobie sami teraz tworzą rząd". 'Przez kilka lat obiecywaliśmy wyborcom rząd. Jak mamy teraz się z tej obietnicy wycofać? - spytałem. Na to on, z miną guru politycznego, powiedział: "Pamiętaj. Pierwsza zasada w polityce - pie**ol wyborców"   Stefan Niesiołowski w 2001 roku o swojej obecnej partii:"Platforma Obywatelska najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm. Ciekawe tylko, czy nastąpi to jeszcze przed wyborami, czy zaraz po"   Lech Kaczyński - prezydent RP od 2005 roku - zginął w katastrofie samolotu, którym udawał się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Miał 61 lat. W katastrofie zginęła też żona prezydenta - Maria. Osierocili córkę Martę i dwie wnuczki. Łącznie w katastrofie zginęło 96 osób.   Popieram Prawo i Sprawiedliwość   _____________________________________________       Dlaczego nie można ufać SLD i Lewicy? Józef Oleksy o Kwaśniewskim:A on jest tak kur... bezkrytyczny, że za parę chwil mi się na szyję rzucił. Najpierw mnie wykańcza, a potem się na szyję rzuca, żeby ludzie widzieli. Co za fałszywce (...) Usiedliśmy, nie minęły trzy minuty, a już [Kwaśniewski] o Leszku [Millerze] mówił. Jaki chu..., jaki zawzięty, a jaki nieuczciwy, a jaki cyniczny. (...) O: Oluś zawsze był krętaczem, i to małym krętaczem. Za co się brał, zawsze spier.... I to zjednoczenie lewicy też spier... Józef Oleksy o Olejniczaku i Napieralskim:O: [Wojciech] Olejniczak (lider SLD – red.) był w moim zarządzie i słowa nie słyszałem przez dwa lata, żeby mu się jakieś aferki w SLD nie podobały. Wszystko mu się w SLD podobało. A teraz wielki nowy Sojusz. A ten cały [Grzegorz] Napieralski [sekretarz generalny SLD – red.] był u mnie wiceprzewodniczącym z mojej rekomendacji. K..., nikt tego nie pamięta Oleksy o żydach i Kwaśniewskim:Bisztyga: A Żydy jeszcze pomagają Kwaśniewskiemu? O: Pomagać zawsze będą, bo go uważają za swojego. Mnie się wydaje, że przez cały czas miał poparcie. Oleksy o PIS:O: Od Okrągłego Stołu. Teraz PiS dopiero wprowadza trochę nowych. G: To mi się podobało u Kaczora. Tego nie mówię ze specjalnym komplementem, ale była kamera w jego samolocie, do Brukseli chyba leciał, i była w samolocie sama młodzież. O: Oni to mają. To jest ich przewaga. To samo w LPR. Sami młodzi. W PiS jest bardzo duo młodych i niegłupich. O przekrętach w prywatyzacji: G: A wyście robili k.... te...O: Co myśmy robili? G: Przekręty głównie. O: Przekręty szły. G: W prywatyzacji. O: Dlatego ci powiem, że jak patrzę na tę (bankową) komisję śledczą. To tak frontalny atak na nią nie jest przypadkowy. O byłej pierwszej damie: G: Ale żonę miał ładną. O: No, ale niestety za dużo tych liftingów. G: Czego? O: Liftingów. G: Liftingi ma? O: Oczywiście, że ma. G: To koleżanka, ta z telewizji. O: Wszystkie baby to mają. Najgorsze jest wiesz, co? G: A robi się liftingi na cip...? O: Robi się wszędzie. Najgorsze jest to, że one wszystkie jeżdżą do jednej kliniki w Szwajcarii. A każda klinika ma swoją technologię. Mają podobne naciągnięcia. Podobnie się to przy oczach układa. To jak wejdą trzy, Kulczykowa, Jurkowska czy Kwaśniewska, to od razu widać, gdzie były, w której klinice. Bisztyga: A skąd mają pieniądze? O: Nie żartuj, Kwaśniewska nie ma? Źródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/205396,zapis-rozmowy-oleksego-z-gudzowatym.html  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka