Paweł. Paweł.
145
BLOG

"Oluś zawsze był krętaczem, małym krętaczem..."

Paweł. Paweł. Polityka Obserwuj notkę 1
 

Zapewne niejednokrotnie ukazywały się w S24 teksty na temat byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, jego komunistycznej przeszłości i wielkich zdolności socjotechnicznych które nadal działają na wielu Polaków. Jednak w świetle ostatnich wydarzeń takich jak „Lista 500” czy stanięcie przez byłego prezydenta na czele rady programowej LiD'u skłaniają mnie żeby napisać co nieco o panu Kwaśniewskim.

Na początek warto wiedzieć kim był w przeszłości obecnie walczący jak lew obrońca standardów demokracji. Bez wątpienia jego poglądy ukształtowały się w latach 80 kiedy to wzorami naszego prezydenta byli „towarzysze” pokroju pana Rakowskiego czy generała Wojciecha Jaruzelskiego. Kwaśniewski nigdy nie był zmuszany aby wstępować w szeregi PZPR. Sam chciał się w niej znaleźć aby stanowić kopie innych przywódców komunistycznego reżimu. Sam prezydent wstąpienie do PZPR tłumaczył tym, że pociągnęła go świetna atmosfera i chęć zmian w szeregach partyjnych. Warto wspomnieć, że działo się to w czasie kiedy siłą burzono protesty górników ale jak widać takie „demokratyczne” klimaty odpowiadały ówczesnemu Olkowi. Innym powodem pseudo lewicowych poglądów Kwaśniewskiego była propaganda audycji Radia Wolna Europa. Naprawdę szczyt cynizmu żeby członek partii która swoją działalność opierała na propagandzie, kłamstwach, obłudzie i przemocy używał takiej argumentacji. Kariera w PZPR była dla A.K wręcz wymarzona – szybie awanse i w ogóle. Ale przecież on nie był nigdy komunistą...

Alesander Kwaśniewski brał także udział w obradach Okrągłego Stołu, czy trzeba wspominać po jakiej stronie był ? Dla zakochanych naiwniaków napisze, po stronie komunistycznego reżimu – PZPR!

Mija kilka lat i Olek zostaje...prezydentem. W trakcie swojej kadencji nie raz widać było kierowanie się ideologią komunistyczną ale o tym za chwilę. Podczas kampanii wyborczej Lech Wałęsa podał Kwaśniewskiemu nogę, teraz sprawy sie odwróciły i ściskają się bez oporów. Zbieg okoliczności czy taka gra aktorów z okrągłego stołu?

Wspomnę teraz o tym co nasz prezydent wyprawiał podczas swojej kadencji a naprawdę jest o czym pisać. Zaczęło się z pozoru niewinnie. Wszyscy Polacy myśleli, że mają prezydenta magistra. Tymczasem okazuje się, że żadnej uczelni nie skończył tylko został skreślony z listy studentów. Można wybaczyć jedno kłamstwo czyli podanie wyższego wykształcenie w ankiecie kandydata na prezydenta oraz w informatorze dla wyborców jednak na tym kłamstwa niestety się nie skończyły. 16 października 1995 publicznie skłamał w wywiadzie dla radiowej trójki, a następnie 24 listopada w wywiadzie dla francuskiego dziennika. Przyznał się dopiero po zakończeniu II tury kiedy był już prezydentem-elektem. Zastanawia mnie tylko jedna sprawa dlaczego nie został pociągnięty za to posunięcie do odpowiedzialności karnej, było to przecież celowe wprowadzenie opinii publicznej w błąd. Takie postępowanie przystoi tchórzą i karierowiczom a nie kandydatowi na prezydenta.

Jak się okazało A.K stać na znacznie więcej, podczas wizyty w Charkowie na grobach katyńskich prezydent był pijany. O ile można by mu tą skandaliczną wpadkę wybaczyć – w końcu tylko człowiek to nie zrozumiałe było dla mnie obłudne kłamstwa i tłumaczenie pijaństwa bólem lewej goleni. Jak to skomentować? Widać, że mamy do czynienia z komunistom. Pod koniec swojej drugiej kadencji A.K przyznał się, że wypił za dużo, jednak nastąpiło to zdecydowanie za późno, wypływa tu wielkie tchórzostwo...

I można tak wymieniać kolejne wpadki bo było ich naprawdę wiele. Skupiam sie tylko na tych które mnie osobiście zabolały. Dlatego chciałbym wspomnieć jeszcze o parodiowaniu wraz z kolegami z SLD największego autorytetu dla większości polaków, mowa oczywiście o Janie Pawle II. Czy dla katolików w tym kraju nie ma to żadnego znaczenia? Dla reguły A.K twierdził, że film został sfingowany jednak aby tradycji stało się za dość na koniec przyznał się do błędu.

W roku 2004 miejsca miała pomarańczowa rewolucja. W tamtym okresie wydawało mi się, że chociaż ten raz nie muszę wstydzić sie za swojego prezydenta. Niestety byłem naiwny...Pan prezydent nawiązywał w tamtym czasie owocne przyjaźnie z oligarchą ukraińskim i tak naprawdę nie wiadomo po której był stronie.

Teraz wypływa przeciek dotyczący Listy 500. Czy A.K faktycznie był agentem? Mówi, że nie więc wiele wskazuje na to, że jest odwrotnie...

Mam pewną rade dla byłego prezydenta. Przypomnijmy sytuacje kiedy to A.K najpierw skłamał ze swoim wykształceniem. W momencie kiedy przyznał się, że skłamał uzyskał największe zaufanie w kraju. Takie coś może mieć tylko miejsce w chorym kraju...tak więc panie prezydencie niech pan się przyzna, że był pan agentem a za dwa lata zostanie pan bez wątpienia premierem...lecz nie wszystkich tylko chorych polaków


A.K – prezydent Aleksander Kwaśniewski

Paweł.
O mnie Paweł.

Poglądy prawicowe, konserwatywne. Kontakt poprzez pocztę wewnętrzną _____________________________________________     Dlaczego nie powstała koalicja PO-PIS? Jarosław Gowin (PO) w wywiadzie dla Wprost z 9 listopada 2009 na pytanie dziennikarza odpowiada: "Tuz po wyborach w 2005 r. Byłem przekonany, że powstanie rząd Po i PiS. Wtedy nastąpił moment inicjacji w brudną część polityki. Siedziałem w restauracji sejmowej z pewnym ważnym politykiem. Byłem rozgorączkowany. Mówiłem, że powinniśmy stworzyć wspólny rząd, by realizować program. On na to: "Pisiaki wygrały, niech sobie sami teraz tworzą rząd". 'Przez kilka lat obiecywaliśmy wyborcom rząd. Jak mamy teraz się z tej obietnicy wycofać? - spytałem. Na to on, z miną guru politycznego, powiedział: "Pamiętaj. Pierwsza zasada w polityce - pie**ol wyborców"   Stefan Niesiołowski w 2001 roku o swojej obecnej partii:"Platforma Obywatelska najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm. Ciekawe tylko, czy nastąpi to jeszcze przed wyborami, czy zaraz po"   Lech Kaczyński - prezydent RP od 2005 roku - zginął w katastrofie samolotu, którym udawał się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Miał 61 lat. W katastrofie zginęła też żona prezydenta - Maria. Osierocili córkę Martę i dwie wnuczki. Łącznie w katastrofie zginęło 96 osób.   Popieram Prawo i Sprawiedliwość   _____________________________________________       Dlaczego nie można ufać SLD i Lewicy? Józef Oleksy o Kwaśniewskim:A on jest tak kur... bezkrytyczny, że za parę chwil mi się na szyję rzucił. Najpierw mnie wykańcza, a potem się na szyję rzuca, żeby ludzie widzieli. Co za fałszywce (...) Usiedliśmy, nie minęły trzy minuty, a już [Kwaśniewski] o Leszku [Millerze] mówił. Jaki chu..., jaki zawzięty, a jaki nieuczciwy, a jaki cyniczny. (...) O: Oluś zawsze był krętaczem, i to małym krętaczem. Za co się brał, zawsze spier.... I to zjednoczenie lewicy też spier... Józef Oleksy o Olejniczaku i Napieralskim:O: [Wojciech] Olejniczak (lider SLD – red.) był w moim zarządzie i słowa nie słyszałem przez dwa lata, żeby mu się jakieś aferki w SLD nie podobały. Wszystko mu się w SLD podobało. A teraz wielki nowy Sojusz. A ten cały [Grzegorz] Napieralski [sekretarz generalny SLD – red.] był u mnie wiceprzewodniczącym z mojej rekomendacji. K..., nikt tego nie pamięta Oleksy o żydach i Kwaśniewskim:Bisztyga: A Żydy jeszcze pomagają Kwaśniewskiemu? O: Pomagać zawsze będą, bo go uważają za swojego. Mnie się wydaje, że przez cały czas miał poparcie. Oleksy o PIS:O: Od Okrągłego Stołu. Teraz PiS dopiero wprowadza trochę nowych. G: To mi się podobało u Kaczora. Tego nie mówię ze specjalnym komplementem, ale była kamera w jego samolocie, do Brukseli chyba leciał, i była w samolocie sama młodzież. O: Oni to mają. To jest ich przewaga. To samo w LPR. Sami młodzi. W PiS jest bardzo duo młodych i niegłupich. O przekrętach w prywatyzacji: G: A wyście robili k.... te...O: Co myśmy robili? G: Przekręty głównie. O: Przekręty szły. G: W prywatyzacji. O: Dlatego ci powiem, że jak patrzę na tę (bankową) komisję śledczą. To tak frontalny atak na nią nie jest przypadkowy. O byłej pierwszej damie: G: Ale żonę miał ładną. O: No, ale niestety za dużo tych liftingów. G: Czego? O: Liftingów. G: Liftingi ma? O: Oczywiście, że ma. G: To koleżanka, ta z telewizji. O: Wszystkie baby to mają. Najgorsze jest wiesz, co? G: A robi się liftingi na cip...? O: Robi się wszędzie. Najgorsze jest to, że one wszystkie jeżdżą do jednej kliniki w Szwajcarii. A każda klinika ma swoją technologię. Mają podobne naciągnięcia. Podobnie się to przy oczach układa. To jak wejdą trzy, Kulczykowa, Jurkowska czy Kwaśniewska, to od razu widać, gdzie były, w której klinice. Bisztyga: A skąd mają pieniądze? O: Nie żartuj, Kwaśniewska nie ma? Źródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/205396,zapis-rozmowy-oleksego-z-gudzowatym.html  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka