0 obserwujących
102 notki
275k odsłon
  1233   0

Aleja Kuklińskiego zamiast alei Armii Ludowej

Ojczyzna do tej pory nie wynagrodziła pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiego wszystkiego, co zrobił dla Polski – z narażeniem własnego życia i życia własnej rodziny przekazywał na Zachód informacje, które być może uratowały świat od kolejnej wojny i ograniczyły liczbę ofiar stanu wojennego. Teraz dzięki premierze filmu „Jack Strong” mówią o nim wszyscy. Trzeba wykorzystać ten czas, by upamiętnić go w godny sposób.
Ryszard Kukliński był związany z Warszawą. Do tej pory władze miasta nie godzą się na nazwanie jego imieniem ulicy Nowolazurowej, o co słusznie od dłuższego czasu walczą warszawscy radni Olga Johann i Michał Grodzki. Jeśli nie byłoby możliwe nazwanie imieniem pułkownika ulicy biegnącej przez Bemowo, Ursus i Włochy, trzeba znaleźć inne rozwiązanie. Jedna z najważniejszych arterii stolicy Polski wciąż nosi nazwę upamiętniającą komunistyczną partyzantkę, w pełni zależną od dowództwa ZSRR. To widoczny relikt PRL w centrum Warszawy. Wiele środowisk apelowało wcześniej o zmianę nazwy alei Armii Ludowej. Jednak jak dotąd bezskutecznie. Bywa tak, że trzeba czekać na dobry czas. Być może ten moment przyszedł teraz.
Popieram inicjatywę warszawskich radnych i apeluję o do władz Warszawy o godne uczczenie pamięci Ryszarda Kuklińskiego nadaniem jego imienia ważnej warszawskiej ulicy.
 Ryszard Kulkliński pokazał swoją siłę. Siłę odwagi, ducha, działania, siłę zdrowego patriotyzmu. Warszawa jest miastem silnym. Ryszard Kukliński, polski patriota jest jej jednym z bohaterów. Nie wstydźmy się tego symbolu.
Jeżeli popierają Państwo pomysł upamiętnienia w ten sposób płk Kuklińskiego, podpiszcie petycję w tej sprawie.
Lubię to! Skomentuj70 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale