Pomimo wielu negatywnych głosów, z których do wielu podchodzę z dużym szacunkiem i zrozumieniem, uważam że połączenie swoich sił z LPR i PR było jednym z najlepszych politycznych kroków Janusza Korwin-Mikkego.
JKM to – jak słusznie podkreśla wielu – świetny filozof i równie kiepski polityk. Starty w poprzednich wyborach jego i jego komitetu UPR bądź PJKM były z góry skazane na porażkę. Dziś Janusz Korwin-Mikke zdecydował się na krok zdecydowanie lepszy. Po raz pierwszy (bo nie oszukujmy się, że start z PO w 2001 r. był startem na dużo gorszych warunkach i do sejmu dostał się tylko jeden człowiek z UPR) istnieje realna szansa na to, że w sejmie znajdzie się choćby kilku prawdziwych polityków wolnorynkowych.
Druga niesamowita zasługa owej koalicji to powrót Romana Giertycha do poglądów gospodarczych, które wyznawał w pierwszej połowie lat 90-tych. Oczywiście rozumiem obecną niechęć do Giertycha. W ciągu kilku tygodni trzy razy radykalnie zmieniał on poglądy, o czym pisał kilka dni temu Marcin Horała. O jego kompromitujących wypowiedziach z ostatniego czasu sam pisałem przed dwoma tygodniami. Jednak zgadzam się z tym, co w komentarzu pod tekstem Marcina Horały napisał p. Zetor: „Dopóki jego poglądy zatrzymują się na obecnym etapie Nie widzę problemu...”
Warto zresztą spojrzeć na same najważniejsze założenia programowe komitetu LPR:
- obniżenie podatków (obecnie lansowane głośno zniesienie podatku PIT dla przedsiębiorców);
- silna polityka zagraniczna (wobec Europy i Stanów Zjednoczonych);
- walka z przegięciami Unii a zwłaszcza walka o niedopuszczenie wprowadzenie traktatu reformującego.
Tutaj ze strony UPR nie ma żadnego ustępstwa. To raczej oni kreują politykę zwłaszcza gospodarczą komitetu. Mój bliski znajomy napisał do mnie ostatnio w prywatnej korespondencji: „Jeśli PR i LPR przejęłoby poglądy UPR na gospodarkę, to mamy partię idealną! A okazuje się, że przejęcie tych poglądów jest całkiem realne. (...) Jeśli mam rację i UPR przede wszystkim przeforsuje kwestie gospodarcze, a LPR i PR je poprą, to wreszcie mamy PIERWSZĄ POLSKĄ PRAWDZIWĄ PARTIĘ PRAWICOWĄ, która ma szanse coś zdziałać!”
W pełni się zgadzam i dodam jeszcze, że stawianie tak silnego nacisku na program jest chlubnym wyjątkiem w brutalnej kampanii, w której pozostałe partie (poza PSL) skupiają się na obrzucaniu siebie nawzajem błotem.
Uważam, że ludzie o poglądach wolnorynkowych mimo zrozumiałej niechęci do Giertycha, powinni zdecydować się na pełne poparcie oraz promowanie komitetu LPR. Co przez najbliższy miesiąc sam osobiście czynić zamierzam.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)