Dlaczego jako człowiek prawicy nie oddałbym dziś głosu na PiS ani na PO? Obie partie straciły szansę na mój głos poprzez konkretne decyzje – można powiedzieć – programowe.
Dziś wiem jedną rzecz. Głosowanie na którąkolwiek z tych partii nie byłoby zgodne z moim sumieniem nawet gdyby nie powstał projekt LPR. Przypuszczam, że gdyby nie ta alternatywa, którą poparłem całym sercem, to jedyną partią, na którą mógłbym – jedynie nieco naginając swe sumienie – zagłosować byłoby PSL. Zresztą ciepłych słów pod adresem partii Pawlaka na moim blogu raczej nie brakuje...
Ale nie o tym miałem mówić. O tym, że nie zagłosowałbym na te partie decyduje oczywiście wiele powodów (o tym dlaczego wbrew temu, co mówi wielu ludzi Kościoła, uważam, że katolik generalnie nie powinien oddawać głosu na PiS napiszę więcej w niedługim czasie), w obu przypadkach był jednak konkretny powód, który ostatecznie zraził mnie do jednej i drugiej partii.
Pierwszy skompromitował się w moich oczach PiS. A stało się to za sprawą wypowiedzi Jacka Kurskiego tuż przed rozwiązaniem parlamentu. I nie chodzi mi tutaj o to, że p. Kurski kłamał, co wykazał chwilę później Roman Giertych. Chodzi mi o rzecz zupełnie inną: to wszystko czym Kurski się chwalił to były reformy skrajnie lewicowe. Ja nigdy na lewicę nie głosowałem. Nigdy nie byłem przeciw prawu naturalnemu, przeciw prawu do wolności... Niestety zachwalając dofinansowania na mleko dla każdego dziecka, becikowe, przedłużenie urlopów macierzyńskich a nade wszystko podwyższenie płacy minimalnej PiS niszczy naszą gospodarkę, demoralizuje ludzi i występuje przeciw prawu naturalnemu. Dodatkowo cynicznie zarzuca SLD błędy właśnie tam, gdzie jego reformy były... właśnie wolnościowe. Czyli partia prawicowa zachwala swoje lewicowe reformy i gani partię lewicową za reformy prawicowe. Gratulacje!
Platforma utraciła całkowicie moją sympatię na początku zeszłego tygodnia, gdy zmieniła swe stanowisko w sprawach unijnych na całkowicie uległe wobec Związku Socjalistycznych Republik Europejskich. Jak twierdzi PO: Joanina jest już nieważna. Należy zgodzić się na każdych warunkach na podpisanie tzw. traktatu reformującego. A Karta Praw Podstawowych ma w Polsce obowiązywać. Jednym słowem Platformie przestało na Polsce zależeć.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)