W tym ostatnim dniu kampanii wyborczej chciałbym jeszcze raz bardzo zachęcić czytelników mojego bloga do poparcia komitetu wyborczego LPR.
Przede wszystkim chciałbym obalić mit, który powtarza wielu sensownie często myślących ludzi, jakoby głosy na partię, która nie przekracza progu procentowego były stracony. Otóż nie ma straconych głosów! Głos oddany zgodnie z własnym sumieniem i własnymi przekonaniami jest zawsze czymś ważnym. Jest bardzo szlachetnym wypełnieniem swojego obywatelskiego obowiązku. Jeśli miałbyś poprzeć partię, z którą zgadzasz się programowo ale ma ona poparcie na granicy progu wyborczego lub ugrupowanie, z którym zgadzasz się częściowo, ale za to jego poparcie jest dużo wyższe – zawsze postaw na sumienie.
Druga rzecz na którą chciałbym zwrócić uwagę to sondaże. Otóż jestem głęboko przekonany, że Liga Prawicy Rzeczpospolitej przekroczy próg wyborczy, wbrew sondażom, które dają nam 1,2 lub 3% poparcie. Sondaże są bowiem robione mocno podejrzanymi metodami. Jest jednak jeden sondaż, któremu wierzę z dwóch powodów: 1. W poprzednich kilku wyborach był najbliżej ostatecznego wyniku; 2. Jest robiony zupełnie inną metodą a w wynikach uwzględnia tylko osoby o określonych preferencjach wyborczych (stąd wyniki poszczególnych partii sumują się do 100%). Mam na myśli sondaże Polskiej Grupy Badawczej. Co ciekawe właśnie w tym sondażu nasze ugrupowanie ma zawsze 6 lub 7% (sic!).
I trzecia rzecz – gorąca zachęta zwłaszcza do ludzi, którzy czują swoje bliskie związki z Kościołem: oddajcie na nas swój głos! A oto dlaczego warto:
- jesteśmy jedynym komitetem, który w kampanii skupił się nie na walce z innymi, ale na promowaniu bardzo konkretnego programu z bardzo wyrazistymi i ważnymi postulatami;
- jesteśmy jedynym komitetem, którego poglądy są w 100% zgodne z etyką katolicką i nauczaniem Kościoła a nade wszystko z prawem naturalnym;
- jesteśmy komitetem, który chce poszerzać sferę ludzkiej wolności; chcemy oddać sprawy związane z gospodarczym rozwojem kraju nie w ręce urzędników, ale w Twoje ręce, Drogi Wyborco;
- i wreszcie ostatnia rzecz: pojawia się pierwsza od kilkunastu lat szansa, by prawdziwi wolnorynkowcy znaleźli się w sejmie; to byłoby wspaniałe, gdyby choćby p. Popiela mógł stawać przed narodem i mówić prawdę – ktoś nareszcie powinien mówić publicznie prawdę.
Jeśli nie przekroczymy progu wyborczego zostanie zaprzepaszczona wielka szansa na walkę: o konkretne zmiany na lepsze, o wartości, o pełną ochronę życia, o wolność gospodarczą, o prawdę. Drogi Wyborco: w niedzielę wszystko w Twoich rękach!
A sam osobiście przypominam: okręg nr 6 (Lublin) lista nr 3 miejsce 30 (ostatnie – nie sposób się pomylić). Gorąco zachęcam Lublinian do oddania na mnie swojego głosu!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)