Drodzy Przyjaciele z PIS
Słyszę w telewizji co mówicie, czytam na blogach co piszecie. Z ust Waszych najważniejszych przedstawicieli płyną takie słowa.
Otóż po pierwsze Orban nie jest i nigdy nie był politycznym kolegą Prawa i Sprawiedliwości. Jego partia Fidesz należy do Europejskiej Partii Ludowej, a więc tam, gdzie PO i PSL. A zatem Orban to kolega PO i PSL-u, nie nasz.
I tyle w sprawie Orbana, który – jeszcze raz podkreślam – jest politycznym sojusznikiem PO i PSL-u, a nie Prawa i Sprawiedliwości.
A zatem, koledzy z PO i z PSL – weźcie sobie Orbana, razem z jego zgubną prorosyjska polityką. To wasz kolega, też prorosyjski, tylko mniej od was czołobitny...
http://januszwojciechowski.salon24.pl/632701,viktor-orban-prorosyjski-kolega-po-i-psl-u
Miałem tu napisać o naszej przyjaźni, o tym jak razem śpiewaliśmy pieśni o wolności, o tym jak piliśmy razem wódkę, wino i skandowaliśmy „Polak, Węgier, dwa bratanki i do szabli i do szklanki” Miałem ale po co? Nie warto nawet splunąć w Waszym kierunku...







Tak to sobie wyobrażam. Taki list napisałabym ja, do gnoja, który zapewniał mnie o swojej przyjaźni a potem opluł patrząc mi prosto w oczy...




Komentarze
Pokaż komentarze (26)