0 obserwujących
18 notek
19k odsłon
586 odsłon

FUKUSHIMA przewyższa Czarnobyl!

Wykop Skomentuj5
Radioaktywna chmura, która rozprzestrzenia się po całym świecie, dotarła kilka dni temu do Polski.


Starsze wiadomości przeczytasz w poprzednim tekście, tutaj

Spis treści tego tekstu:
1.

Aktualizacje, świeżynki, newsy
28, 29 i 31 marca
2 kwietnia, godz. 19.00
4 kwietnia, godz. 16.00

2. Prawdziwy rozmiar skażenia.
3. Jak się chronić przed promieniowaniem? Aktualizacja 26 marca
4. Możliwe przyczyny, wirus stuxnet który zaatakował elektrownię w Fukushimie.
5. Media Watch, czyli manipulacje.
6. Aspekty techniczne, lobby atomowe.
7. Alerty - czy władze wiedzą więcej niż my?
8. Teorie konspiracji i spiski wokół katastrofy w Japonii. Aktualizacja 4 kwietnia

----------------------------------------


1. Aktualizacje.
4 kwietnia, godz. 16.00
cyt. "Radioaktywność wody w Kalifornii 181 razy przekracza normę. Pomiary były zrobione przez Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley. Zawartość izotopu jodu - 131 wynosiła 20.1 bekereli na litr w deszczówce pobranej z dachu podczas ulewnego deszczu. Norweski Uniwersytet Badania Powietrza (Norwegian Institute of Air Research) przewiduje, że radioaktywność w USA wzrośnie do stanów średnich 5 i 6 kwietnia. Źródło angielskie
Ministerstwo Zdrowia Kanady (Health Canada) zawiesiło monitoringi radioaktywności za pomocą mierników ruchomych (mobile monitoring). Mimo, że chmura radioaktywna jest najgęstsza w północno - zachodniej części Ameryki Północnej, a więc w gęsto zaludnionych terenach British Columbia, nie prowadzi się tam już więcej pomiarów za pomocą mobilnych czujników. Ministerstwo informuje że monitoringi zostały zawieszone 23 marca. Jest to bardzo dziwne posunięcie, zwłaszcza, że są doniesienia o radioaktywnych izotopach w mleku. Oficjele kanadyjscy jednak uważają, że jest to niegroźne. Źródło angielskie.
Reakcja łańcuchowa w reaktorze nr.1. Arnie Gundersen, naczelny inżynier nuklearny Fairewinds Associates Inc. we wczorajszym komentarzu zwraca uwagę na emisję neutronów z jednego z reaktorów. Świadczy to o tym, że następuje w nim reakcja łańcuchowa. Wcześniej w jednej z gazet informowano o tym, że wykryto strumień neutronów 1 milę od reaktorów. Ponadto w wodzie morskiej pojawił się też dziwny izotop chlor - 38, którego nie ma w naturze, może się wytworzyć tylko gdy chlor - 37 pochłonie neutron. Dodatkowo TEPCO opublikowało tablicę z izotopami, które są wydzielane przez reaktory. Niektóre z nich mają bardzo krótki czas rozpadu, a stężenie jodu - 131 w reaktorze nr 1 jest 10 - krotnie wyższe niż w innych – potwierdza to obawy, że w części tego reaktora następuje okresowa reakcja łańcuchowa. Nastąpiła więc sytuacja krytyczna. Oznacza to, że ilość ciepła z reaktora nr 1 jest o wiele większa niż to być powinno. Reakcja się zatrzymuje gdy woda, którą jest polewany reaktor zaczyna parować.

2 kwietnia, godz. 19.00
Czytelnicy oglądający choćby zachodnie, oficjalne (!) media mówią, iż tamtejsza debata publiczna na tematy atomowe jest zupełnie inna, niż w Polsce. Przede wszystkim u nas nasza medialna wierchuszka niemal całkowicie blokuje informacje nawet z oficjalnych źródeł! W całej UE aż wrze od różnych alarmujących informacji. A co się dzieje u nas? U nas całkowita cisza, niemal radocha, bo przecież nadchodzące ciągle chmury radioaktywne są nie tylko "zupełnie nieszkodliwe" (tutaj następuje podawanie całej masy siwertów, bekereli i innych zmanipulowanych medialnie wartości), ale wręcz zdrowotnie działające!
Jaki jest tego powód? Jest oczywisty: kryminaliści rządzący naszym krajem za wszelką cenę chcą wybudować elektrownie atomową. Wiąże się to także z masą innych projektów "naukowych", stąd występujący w mediach skorumpowani "eksperci" reprezentują poglądy jedynie słuszne - pro atomowe. Jednym z takich projektów firmowanych przez kryminalistów ze świecznika jest pomysł, by Polskę uczynić nuklearnym śmietnikiem całej UE. W Polsce mają być składowane bardzo niebezpieczne odpady:
cyt. "Wysoko radioaktywne odpady z elektrowni atomowych z krajów Unii mają być składowane w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. Projekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania.
Fot. ilustracyjna / Fot. APProjekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania (ERDO), w skład której wchodzi wysłannik polskiego Ministerstwa Gospodarki. Jak dowiedział się brytyjski dziennik "The Times", Komisja Europejska do idei wspólnego składowiska odpadów radioaktywnych podchodzi przychylnie.
Negocjacje na temat lokalizacji składowiska oraz tras przewozu odpadów rozpoczną się już w maju. Jak przewidują eksperci, intensywne rozmowy będą się toczyć przez najbliższe dwa lata.
"PolskaTimes" dotarła do raportu SAPIERR II, przygotowanego przez unijnych ekspertów, w którym podkreśla się, że wspólne składowanie jest dużo tańsze od magazynowania odpadów indywidualnie przez każde państwo. Jeśli kraje grupy roboczej ERDO zdecydują się na stworzenie jednego bardzo dużego składowiska, oszczędności mogą wynieść nawet od 15 do 25 mld euro. Również budowa mniejszych ośrodków dla dwóch, trzech państw obniża koszty o kilka miliardów euro". Źródło
Pozostaje nadal otwarta kwestia odpowiedzialności KARNEJ za dezinformacje w polskojęzycznych mediach, obojętnie czy pro PiSowskich czy postkomunistycznych. Wszystkie kłamią tak samo i wszystkie powinny odpowiadać za kłamstwa, pomówienia, dezinformowanie opinii publicznej i cenzurę nieprzychylnych informacji. Zamiast rzetelnej informacji, zamiast ostrzegania społeczeństwa przed zagrożeniem, mamy rzucane jakieś niezrozumiałe dla laika liczby i zaraz jakiś dezinformujący bzdet, że wszystko jest okej.
Jak wiadomo, wszelkie tego typu projekty - elektrownia atomowa i masę innych, pobocznych (kasa, kasa, kasa dla naszych "profesorków") to kręcenie lodów, korupcja i złodziejstwo na niewyobrażalną skalę. Mafia która nami rządzi nie potrafi nawet dobrych wałów przeciwpowodziowych zbudować, tak, że od kilkudziesięciu lat co roku nas zalewa. A oni tu nagle porywają się z motyką na księżyc, pragnąc atomu.

cyt. "Arnie Gundersen, naczelny inżynier nuklearny z Fairewinds Associates Inc., podsumowuje katastrofę w Fukushima. Nagranie pochodzi z czwartku, 31 marca. W ciągu ostatnich dwóch dni sytuacja jest w miarę stabilna, choć niebezpieczna – przypomina balansowanie na krawędzi. Gundersen zwraca uwagę na takie niebezpieczeństwa jak:
Nastąpił wielki wyciek zanieczyszczeń radioaktywnych do środowiska, w tym duże ilości gazów.
200 ton wody zostaje wlewane codziennie do reaktorów i basenów z paliwem nuklearnym. Te 200 ton zostaje wydalanych w postaci radioaktywnej pary i wody. Radioaktywność wycieków wynika z faktu, że paliwo jest poważnie uszkodzone. IAEA (International Atomic Energy Agency) stwierdziła, że 25 mil (40 km) od elektrowni radioaktywność terenu na skutek skażenia parą wodną z elektrowni wynosi 2 mln bekereli na metr kwadratowy, co oznacza, że w ciągu 1 sekundy na 1 metrze kwadratowym następuje 2 miliony rozpadów jądrowych – jest to o wiele ponad poziom bezpieczny – powinna nastąpić natychmiastowa ewakuacja, a tak się nie dzieje. Dla porównania, w przypadku awarii w Czarnobylu ewakuacja następowała przy radiacji 4 - krotnie niższej, 500 tys Bekereli / m2. Oczywiście w miarę upływu czasu to skażenie się zmniejszy, jednak ryzyko dla zdrowia ludzi tam mieszkających jest bardzo poważne.
Woda z reaktorów jest tak zanieczyszczona, że mierniki nie są w stanie tego zmierzyć. Ocean w okolicy elektrowni jest 3 tysiące razy bardziej radioaktywny niż to dopuszcza norma. Jest to wynik wycieku wprost do oceanu.
Dodatkowym problemem są ciężkie izotopy, które wydostały się na powierzchnię. Ich czas rozpadu jest długi, tak więc teren skażony jest już nie do zamieszkania przez tysiące lat.
Skala katastrofy przekroczyła najczarniejsze prognozy sprzed miesiąca.
Zakładały one, że może nastąpić stopienie 1% paliwa w tylko jednym reaktorze. Stopienie nastąpiło w trzech reaktorach i to nie w 1% a w 70%. Obawiano się, że wyciek będzie wynosił 0.5% dziennie, teraz wiadomo, że jest to znacznie więcej. W efekcie radioaktywność w okolicahc Fukushimy jest 500 - 1000 razy większa od przewidywanej we wcześniejszych analizach. Nikt też nie przewidywał możliwości zapalenia się basenów z paliwem. W 1997 roku Brookheaven National Labs dokonały oszacowania skutków zapalenia się basenów z paliwem – 137,000 ofiar śmiertelnych z powodu raka płuc.
Problem z prognozami jest taki, że wszyscy zakładali, że obudowa wytrzyma i nie będzie wyciekać – wtedy woda dostarczana do reaktorów będzie mogła być poddana recyrkulacji i skażenia nie wydostaną się na zewnątrz. Niestety, ale tak się nie stało". Źródło

31 marca, godz. 14.00
cyt. "Nie chce już bić na alarm. Nie mam siły.
Mądry zrozumie, a głupi, leniwy i chciwy niech robi co chce.
Otóż ukazały się świeże wyniki pomiarȯw stacji monitoringu radiologicznego w Polsce, czyli na dzień 30 marca 2011.
Będę pisał krȯtko: zawartość Jodu 131 w powietrzu zwiększyła się średnio o ok. 2000 razy względem pomiarȯw na dzień 21 marca br. W niektórych miejscach Polski zawartość ta zwiększyła się dużo bardziej, np.:
-Katowice:  wzrost o ponad 8 tysięcy razy!
-Białystok: wzrost o ponad 2870 razy!
-Warszawa: wzrost o 4600 razy!
Podobnie stało się z zawartością Cezu 137, gdzie zanotowano jego kilkuset krotny wzrost.
Wykryto także kilka innych, wcześniej nie rejestrowanych w naszym powietrzu pierwiastków radioaktywnych i to także w niemałych ilościach.  Jak do tego doszło? Powietrze z nad Japonii wciąż napływa do Europy, nanosząc nowe warstwy osadów radioaktywnych. Sądząc po ilościach i aktywności Jodu 131 (8 dni połowicznego rozpadu), powietrze to napływa do nas szybciej niż na początku zakładaliśmy. Tak czy owak ilość promieniotwórczych pierwiastków w Polsce rośnie, a problemy z co najmniej trzema reaktorami w Japonii wciąż trwają i będą trwały jeszcze przez wiele tygodni, jak nie miesięcy, czy lat. To oznacza, iż bardzo jest możliwe, ze poziom radioaktywności w Polsce i innych krajach Europy będzie się stale zwiększał. Wnioski wyciągnijcie sami.
Media oczywiście wciąż informują nas, iż zagrożenie nadal nie istnieje, namawiając wszystkich do spędzania czasu na zewnątrz – koniecznie z dziećmi, ktȯre potrzebują przecież naturalnej witaminki D.
Te same media informują nas także o tym, że przekroczenie normy bezpieczeństwa w wodzie morskiej o 3550 razy (nie mylić z normą dla środowiska!), wciąż czas nie stanowi zagrożenia dla ludzi, a przekroczenie progu dopuszczalnej radioaktywności w obszarach położonych o 40 km od Fukushimy - Daiczi o 600 razy, nie daje żadnych powodȯw do niepokoju. W międzyczasie, w Tokio woda z kranu jest ponad 2 x bardziej radioaktywna niż bezpieczna norma dla dzieci (dzisiejsze wiadomości medialne - link) i dalej nic specjalnego się nie dzieje. "Nie niepokójmy się" – według mediów wciąż wszystko jest w porządku". Źródło
Natomiast artykuł na oneciepodaje wyniki pomiarów dokonanych przez Państwową Agencję Atomistyki ("polska" bezpieka atomowa), dokonanych... kilka dni temu. Już wtedy pomiary wskazywały, iż jodu jest kilkadziesiąt razy więcej. Jednak dziś wiemy, że normy są przekroczone nie kilkadziesiąt razy, ale kilka tysięcy razy. Link do pomiarów Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej tutaj.

cyt. "Stały wyciek z Fukushima do oceanu podwyższył skażenie do 4385 razy normy (inne normy są do wody, inne dla powietrza - co i tak jest absurdem, przyp. Jarek_kefir). Ostatnie pomiary radioaktywnego jodu - 131 w wodzie morskiej wokół elektrowni wskazują na wzrost do 4385 normy. Jak dotąd najwyższe notowane skażenie wynosiło 3355 razy. Zastępca dyrektora agencji Nuclear and Industrial Safety Agency, Generał Hidehiko Nishiyama, potwierdził, że jest to prawdopodobnie stały wyciek i „nie wiadomo gdzie jest jego źródło”. Link.
Na pomiary radiacji brakuje już skali na miernikach. Przedstawiciel TEPCO oświadczył, że w reaktorze nr 2 promieniowanie jest tak wielkie, że pomiar nie mieści się na skali mierników. Potwierdzono, że skażenie wody przekracza 10 - milionową normę - 1000 milisiwertów na godzinę (1 siwert). Jeszcze nie tak dawno kryminalne media uspokajały nas, że skażenie wynosi „tylko” 100,000 wartość normy – liczba 10 milionów jest bowiem tak przerażająca, że może wywołać panikę (i powinna). Nie ma co się więc dziwić wzrostowi promieniowania także i w Polsce. JEST TO NAJWIĘKSZA KATASTROFA W HISTORII LUDZKOŚCI I CZAS WRESZCIE ZACZĄĆ TAK TO NAZYWAĆ!
Materiał wideoArtykuł". Źródło
Mój komentarz: widzicie, czytelnicy - jeszcze nie dalej jak wczoraj i przedwczoraj kryminaliści z mediów, uniwersytetów i agencji rządowych (tzw. "eksperci") zaprzeczali temu, że skażenie w reaktorze przekracza normy 10 milionów razy. Podpierali się argumentem, że przecież ta liczba nie jest wiarygodna, że przecież ją zdementowano. Co się okazało dziś? Dziś wiemy, że podawana liczba 10 milionów była, niestety, prawdziwa.. Zadam tylko jedno pytanie: czy spotka ich za to SPRAWIEDLIWA kara? Za takie coś, za narażanie naszych rodaków na kalectwo i śmierć powinni ich powiesić za jaja!

cyt. "Prawdziwe intencje politykȯw z Unii Europejskiej zostały właśnie całkowicie odkryte. Odpowiednim rozporządzeniem, wydanym w trybie PILNYM podwyższyli oni dopuszczalną normę radioaktywności w żywności z 600 do 12500 bekereli na kilogram! Z dniem 27 marca 2011 roku Unia Europejska, w trybie pilnym (przyspieszonym), wprowadziła w życie nowe rozporządzenie dot. dopuszczalnej ilości radioaktywności w pożywieniu /(EU) Nr. 297/2011) /, nagle podwyższając tą granicę.. aż 25 - krotnie!
Poprzednia granica była  ustalona na 600 bekereli na kilogram pożywienia i była już podwyższona, ze względu na przepisy unijne, nakazujące napromieniowywać każdą transportowaną żywność (w oparciu o niby nieobowiązkowy Codex Alimenatrius). Nowa "bezpieczna granica" to.. 12500 bekereli na każdy kilogram pożywienia!
Tym razem nie ma przypadku! Rozporządzenie już w tytule informuje, że podwyższenie normy związane jest z katastrofą w Fukushimie.
Dla każdego obywatela Unii Europejskiej powinno być już  w tym momencie całkowicie jasne, że politycy unijni nie kierują się dbałością o jego bezpieczeństwo i zdrowie, lecz tylko i wyłącznie o dobrą kondycję ich niektórych firm. Rozporządzenie to ma umożliwić kontynuację importu wielu artykułów z Japonii do UE i mimo znacznego napromieniowania oraz sprzedawanie ich obywatelom Unii jako „bezpieczne” i „przetestowane”.
Nie obawiajcie się, podejrzewam że niedługo dowiecie się z mediów, iż ekstremalne wręcz podwyższenie normy promieniowania jest tak naprawdę zbawienne dla nas wszystkich i nowa ustawa  ma tak naprawdę na celu polepszenie zdrowia obywateli UE.
Specjaliści od PR muszą tylko jeszcze wymyślić kilka dobrych sloganów w temacie, które będą mogły być później masowo powtarzane przez pseudo - racjonalistów. 
Link do tekstu ustawy tutaj". Źródło

Mój komentarz: jak tu, czytelnicy, nie wierzyć w tzw "teorie spiskowe"? Przecież ci psychopaci chcą nas wyrżnąć w pień tak, jak kiedyś zabijali Polaków i żydów w Auschwitz! Czy jesteś pewien, że ta historia się nie powtórzy?
Warto dodać, że już stare normy są nawet 100 razy zawyżone na naszą niekorzyść. Wpływowe organizacje i korporacje atomowe manipulują normami tak, aby wybielić siebie i swoją zbrodniczą działalność. Opisałem to szczegółowo w dalszej części tekstu.
Poza tym, zauważcie jedno: gdy prawdziwe skażenie dotrze wkrótce do Polski, nasze skorumpowane, "nałukowe" prostytutki występujące w mediach będą mieć wygodną wymówkę. Będą nam wmawiać, iż: "promieniowanie nie przekracza NAJNOWSZYCH norm UE". A to, że te normy właśnie teraz, potajemnie zostały podwyższone aż 25 razy - NIKOGO nie będzie to obchodzić. Zwłaszcza występujących w TV "ekspertów", tfu. Powraca kwestia karania tych, którzy nie tylko nie ostrzegli w porę naszego społeczeństwa, ale także bezczelnie kłamali i dezinformowali w sprawie skażenia z Japonii. Nadchodzą, moi drodzy, wielkie zmiany, które odczują mieszkańcy całej Ziemi. Świat jaki znamy przeszedł do historii w dniu 11 marca 2011 roku. Wkrótce do głosu dojdzie Lud i tego elity boją się najbardziej. W pierwszej kolejności należy osądzić tych, którzy narażali nasze zdrowie i życie nie ostrzegając i nie informując nas należycie o skażeniu z Japonii. I wcale nie chodzi mi tutaj o śmieszne wyroki dwóch lat w zawiasach ferowane przez sędziny pamiętające czasy PRL. Chodzi mi o sąd "według prawa i zwyczaju wojny" i SPRAWIEDLIWY wyrok wykonany przez Lud. Czasy gdy wywoziliśmy złodziei na taczkach już minęły. Teraz pora na znacznie bardziej radykalne rekwizyty niż taczki.. Więcej powiedzieć nie mogę, bo to nielegalne w świetle dzisiejszego opresyjnego "prawa".


Skażenie w Polsce jest już faktem i nie da się temu w żaden sposób zaprzeczyć. Tylko człowiek naiwny, zmanipulowany bądź o celowej, złej woli (interesy), może temu zaprzeczać. Na razie lobbyści atomowi i zmanipulowane przez nich owieczki stosują kolejną śpiewkę: "owszem, skażenie jest, ale jest ono minimalne". Jak myślicie, co będą mówić gdy skażenie się zwiększy? Na pewno też będą uspokajać..
Potwierdza się to, co pisałem wcześniej - czynniki oficjalne i powiązane z nimi lobby atomowe podaje złe informacje z opóźnieniem, jak to miało miejsce w Czarnobylu. Zawsze przy serwowaniu nam złej informacji natychmiast kontruje się taką informację uspokajającymi kwestiami. Fałszywie uspokajającymi..

28 marca godz. 20.00
W programie radiowym Alexa Smitha

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale