W sprawie katastrofy smoleńskiej powiedziano już dużo.
Prawa strona i ludzie myślący w kategoriach racjonalnych, chcą wiedzieć, chcą poznać, co było przyczyną tej masakry. Patrząc na zdjęcia wszystkich, którzy tego kwietniowego poranka zginęli, widząc ich twarze, ich uśmiech, nachodzi mnie jedna nie dająca spokoju myśl. Jak to jest, kiedy te same fotografie ogląda Hypki, Klich, Tusk, Miller, Sikorski i Komorowski? Czy w ich głowach nie ma żadnego ludzkiego odruchu, który powstrzymywałby ich pychę, powodującą taką bezduszność ? Wszyscy oni potrafią mówić, bezsprzecznie. Potrafią wszystko wytłumaczyć, nadać odpowiedni ton swoim sądom, tak aby słuchacz, widz, odbiorca, mógł "zrozumieć", o co w Smoleńsku poszło. Fotografie smoleńskich ofiar tchną spokojem. Słowa wyżej wymienionych obrońców "rosyjskiej prawdy", podszyte są w większym stopniu siłową retoryką i zaprzeczeniem faktów, niż chęcią objaśnienia zdarzeń z 10 kwietnia. Tylko dlaczego? Tego nie pojmuję.
Zadaję pytanie jak można okazywać taką bezduszność ? Jak można, tak jak bloger o ksywie ETERNITY, kpić i wyrażać chęć wybicia monet smoleńskich wg. jego szalonego wzoru - awers wrak Tu-154, rewers złamana brzoza, i mieć przy tym świetną zabawę, komentując, ciesząc się razem z całą gromadką podobnych sobie śmieszków, którym porozrywane ciała młodych ludzi, generalicji i prezydenta, służą do kosmicznej wręcz zabawy?! Czy to jest postępowanie godne ludzi czy cyborgów, zmutowanych i niewrażliwych na ludzkie nieszczęścia mutantów? Nie to są ludzie, przejdzie im, zapomni się. Wina spłynie po kanale.
Nikt nie zabroni kpin i żartów, nikt nie postawi tamy na kolejne tyrady nienawiści(tej właściwej) eksperta Hypkiego, który we wczorajszym programie "Minęła Dwudziesta" w Tvp Info, szalał wściekły, nie mogąc wyładować swych frustracji, które pojawiły się po konferencji Macierewicza, gdzie amerykańscy eksperci zaprzeczyli teorii o złamanej skrzydłem brzozie. Hypki moż besztać kogo chce, Graś może opowiadać co mu ślina podpowie, Tusk jak wąż będzie przeskakiwał ze słówka na słówko, chroniąc jedyną możliwą wersję zdarzeń, a Komorowski strzeli gafę i po staremu woda przez koło młyńskie się leję, młyn głupoty i poniżenia ma się dobrze, działa bez zarzutu.
Widzisz zdjęcia tych, których już nie ma. Wpatrz się w nie i pomyśl, czy to Ty nie jesteś tym, który je codziennie rozdziera, chcąc aby zniknęli, żeby ich już nie było - jeszcze raz!!?. Żeby już nie przeszkadzali, bo zakłócają spokój żywym.
Słuchając pewnych siebie, krzyczących wyrazicieli jedynej słusznej opinii, jaką jest wina gen. Błasika, mam w uszach ostatni krzyk pilotów, ostatnie pożegnanie z ziemią, pożegnanie wrzaskiem, bólem i przekleństwem.
Czy fotografia ze Smoleńska nas do czegoś zobowiązuje? Czy musimy, my Polacy, tak katować się brakiem umiaru i deficytem empatii w stosunku do nieżyjących ?
Kto ma serce, niech chociaż raz w nie zaglądnie, ta fotografia dużo mówi o nas.
Wolności nie mierzy się pychą.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)