25 obserwujących
364 notki
349k odsłon
3691 odsłon

Niebezpieczna licytacja kto da więcej

Wykop Skomentuj157

PO winniejsza. PiS szkodliwsze. Tak na wzór rozważań Henryka Sienkiewicz w drugiej części Trylogii można dziś zdefiniować główne partie polityczne.

Cztery lata temu Polacy wybrali PiS i odgonili od władzy wyjątkowych szkodników. Wyjątkowych nie dlatego, że mają w sobie jakieś demoniczne cechy tylko dlatego, że rozpoczynali rządy jako dość sensowne ugrupowanie liberalne w sprawach gospodarczych i konserwatywne w moralnych. Z czasem główny przywódca Tusk przesuwał się w lewo w sprawach światopoglądowych a liberalizm gospodarczy stawał się wolnością według innego idola tego nurtu, określoną hasłem "róbta co chceta". Po pierwszej kadencji tych rządów udało się ponownie wygrać wybory a Tusk zaczął pracować już tylko na uznanie dla siebie przez lewicowe elity zachodu licząc na karierę w UE. Projekt ten przeprowadził bezbłędnie. Widział co narobił i wcale nie musiał kupować sobie szklanego nocnika. Czmychnął na intratna posadę polegająca na nicnierobieniu i ma się tam dobrze do dzisiaj. "Róbta co chceta"  nie dotyczyło, oczywiście, wolności dla obywateli według liberalnych wzorów wolności jednostki. Dotyczyło przestępców wielkiego kalibru. Ci mieli się coraz lepiej i pasożytowanie na Państwie Polskim mogło się zakończyć zgonem żywiciela. W czasie ośmioletnich rządów PO-PSL dług Polski zwiększył się dwukrotnie. Za samo to zadłużenie można było wybudować pięć autostrad wschód - zachód i pięć północ - południe. Nie skończono nawet po jednej. 

Nieudaczniki i szkodniki, pomieszane z cynicznymi cwaniakami przegrały wybory i nadzieja wielu rozpoczęła rządy. PiS początkowo nie robił wrażenia partii szaleńców. Zrealizował, co prawda, sztandarowy program 500+, minister Szyszko przywrócił nieco własności obywatelom na ich posesjach i wydawało się, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Bardzo powoli, ale dobre i to. Wtedy wkroczyła na scenę obietnic totalna opozycja. Totalniacy uznali, że przegrali wybory, bo nie dawali ludowi a władza w opinii demoludka a nawet homosovietikusa, z którego się składa większość społeczeństwa, jest od tego aby dawać. Totalniacy weszli na całkowicie nieznany sobie teren i wypowiedzieli wojnę na polu, gdzie przeciwnik ma ogromną przewagę - zaufanie. Totalniacy zaczęli licytować się z rządzącymi w obietnicach. Dla ludu ich obietnice mają się tak jak popiskiwania myszy złapanej w pułapkę i zdychającej w boleściach. Jednak rękawica została podjęta i rządzący PiS na swojej konwencji wyborczej zmiażdżył do końca zdychającą mysz. Przestała piszczeć. 

Mam tragiczną wiadomość dla Polski. PiS  te obietnice zrealizuje.

Wykop Skomentuj157
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka