W Polsce panuje pluralizm polityczny. Nikt nikomu nie może zabronić stowarzyszania się - o ile owe 'stowarzyszanie' nie prowadzi do powstania partii komunistycznych czy faszystowskich. Pojawia się tylko kwestia "po co". Doskonałym miejscem dla tego pytania jest wczorajsza publikacja prasowa jednej z gazet. Piątkowy "Dziennik" donosi, że były Prezydent RP Aleksander Kwaśniewskich chce wrócić do polityki. Żeby było śmieszniej ma mu w tym pomóc jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej Andrzej Olechowski. Dalej czytam, że owa partia - jeszcze nienazwana (możliwości bez liku " Partia Socjalliberalna", "Centrolew") - ma być odpowiedzią / konkurencją dla Prawa i Sprawiedliwości oraz PO. Pojawiają się zresztą już pierwsze nazwiska osób, które miałby zostać 'wytransferowane' z różnych ugrupowań naszego parlamentu wprost w objęcia byłego Prezydenta i ministra spraw zagranicznych. Postacie takie jak Ryszard Kalisz (SLD) czy senator PO Robert Smoktunowicz do anonimowych nie należą.
Tyle tytułem wstępu. Zasadniczo pojawiają się dwa pytania. Pierwsze o sens takiego stronnictwa. Czy mamy odczynienia z kolejna "kanapową" produkcją ? Lech Wałęsa przecież również chce założyć partię - bodaj "Zdrowego Rozsądku" czy "Spokoju". Znamy jednak możliwy elektorat takiego tworu (widać go na przykładzie wyborów na Prezydenta w 2000 roku, w których były prezydent otrzymał 1% poparcia). Czy Kwaśniewski ma większe możliwości ? Wydaje mi się, że nie, mimo że, jest wciąż darzony sympatią społeczeństwa - na poziomie Kazimierza Marcinkiewicza (choć jak pokazały ostatnie wydarzenia to chyba zły przykład...) - a polska lewica traktuje go jak swego rodzaju mentora. Jedno tylko mnie dziwi. Jeśli Kwaśniewski ma plan budowy nowej partii - nazwijmy to prezydenckiej - to po co udzielał poparcia Lewicy i Demokratom w ostatnich wyborach samorządowych? Czy teraz miałby nagle osierocić nowe(a wciąż jednak stare..) ugrupowanie na scenie politycznej? Rozdrobnić lewicę jaki kiedyś zrobiła to prawica ?
Druga sprawa to próba ustalenia ewentualnego miejsca na scenie politycznej nowej partii oraz zaufania/poparcia jakie ona miałaby otrzymać. Czy takie stronnictwo ma szanse dostać się do parlamentu ? Przejąć władze ? Wreszcie jaka funkcje pełniłby w niej Kwaśniewski ? Czy byłemu Prezydentowi wypadałoby zostać Premierem ? Moim zdaniem będzie to - może i szlachetna - kolejna nieudana próba zmieniania "na lepsze" (jakie to względne pojecie) naszego kraju. Nie ze względu na osobę lidera, która to zapewne dorzuciła by kilka procent w sondażach, ale ze względu na zaplecze. Dlaczego ? Politycy lewicy musza zrozumieć, że ich projekty nie maja poparcia NIE dlatego, że startują wciąż pod jednym szyldem (SLD) lub za mało pracy wkładają w to by ludzie przestali nowe twory traktować jak (postSLD), a dlatego że wciąż otaczają się tymi samymi osobami.
Podsumowując nowa partia lewicy nie ma racji bytu. Prędzej możliwe jest by Kwaśniewski został np. honorowym prezesem "Lewicy i Demokratów" (Porozumienia, które jest 'historycznym kompromisem' miedzy solidarnością a komunistami*). Wtedy z jednej strony były Prezydent zaangażuje się politycznie dając swoje poparcie innej partii, z drugiej strony nie będzie miał wielkiego wpływu na ‘kadry’ LiD (pojawią sie więc młodzi, nieskalani partyjną przeszłoscia działacze), wreszcie uniknie zarzutów, że jako były Prezydent rozdrabnia się zajmując mniej ważne w hierarchii funkcje.
Swoja drogą - już całkiem na luzie - kto byłby kandydatem na Prezydenta w 2010 roku z ramienia tej partii ? Tomasz Lis ? Jolanta Kwaśniewska ? Włodzimierz Cimoszewisz ?
P.S. Korzystając z okazji życzę Wszystkim ciepłych, spokojnych, bardzo rodzinnych świat Bożego Narodzenia, odpoczynku od "afery rozporowej" czy "kanapkowej" oraz wyciszenia się i znalezienia sił na walkę z codziennością w nowym - miejmy nadzieję - lepszym roku 2007. Wesołych Świat !
* Wybaczą Państwo moje dworowanie z tego tworu, ale jak można tego uniknąć widząc pana Onyszkiewicza, który mówi, że to połączenie jest spowodowane ideami, a nie faktem, że od kilku lat ma się 3-4 % poparcie?



Komentarze
Pokaż komentarze