27 stycznia 1990 roku, podczas obrad XI Zjazdu, "towarzysze" przegłosowali uchwałę o zakończeniu działalność Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Zakończył się kolejny etap "przemian". Oczywiście część działaczy stworzyła natychmiast nowe ugrupowania socjaldemokratyczne, pojawiło się zjawisko "moskiewskiej pożyczki". Nieważne, nie o tym chciałem pisać. Skoncentrujmy się na samej PZPR.
Ugrupowanie powstało w grudniu 1948 roku, z połączenia dwóch formacji: PPR i PPS. Miała charakter partii państwowej. Głównym jej celem było stworzenie "społeczeństwa komunistycznego" oraz wprowadzanie na całym świecie komunizmu. W jej skład wchodził m.in. Komitet Centralny, Biuro Polityczne czy Sekretariat. Tak na dobrą sprawę, te 3 organy partii decydowały w PRL o wszystkim. W szczytowym okresie - pod koniec lat 70. - PZPR liczył około 3,5 miliona członków. Rządziła naszym krajem ok. 40 lat. Oczywiście, jej prace nadzorował "wielki brat" ze wschodu.
Realną władzę w kraju posiadał I Sekretarz KC PZPR. Możemy więc stwierdzić, że pełna odpowiedzialność za wszystko co się działo w Polsce w latach 1948 - 1989 spada na PZPR. Partię więc obciążają wszystkie - oczywiście nie przekraczając granic zdrowego rozsądku - grzechy PRL. PZPR jest odpowiedzialna za:
-
Stan wojenny
-
Stalinizm w Polsce
-
Działalność UB i SB
-
Wysłanie wojsk Armii Ludowej do Czech
-
Wprowadzenie cenzury, likwidacje pluralizmu politycznego w Polsce
-
Haniebną konstytucję, mówiącą o „wiecznej przyjaźni” z ZSRR
-
Prześladowanie żołnierzy np. Armii Krajowej
-
Prześladowanie całej opozycji, internowanie wszystkich ważniejszych działaczy np. Lecha Wałęsy, Bronisława Geremka, Adama Michnika
-
Wydarzenia w Poznaniu, na Wybrzeżu, w Radomiu, w Ursusie itd.
-
Rok 1968 i wielką emigrację obywateli pochodzenia żydowskiego
-
Złamanie karier, życia całym pokoleniom Polaków
-
Dramat Polaków żyjących na emigracji, którzy gdyby zdecydowali się wrócić do Polski zostaliby zamknięci w więzieniach.
Oczywiście lista jest o wiele dłuższa. Wymieniłem tylko ważniejsze grzechy partii. Na ich podstawie można wysunąć wniosek, że pokolenia Polaków marzyły o likwidacji PZPR. Udało się. Dzięki powstaniu "Solidarności", poprzez Okrągły Stół, partia sama zakończyła swoją działalność.
Miałem szczęście, żyć w czasach gdy przestała ona istnieć. Dziś przed Pałacem Prezydenckim wisi polska flaga, obok niej chorągiew Unii Europejskiej. Polska jest w NATO, ma coraz mocniejszą pozycję w Zjednoczonej Europie. Nareszcie Rosja musi się z nami liczyć. W kraju następuje rozwój, powolny ale rozwój. Za kilka lat zapewne znajdziemy się w strefie Euro, może również za kilka lat w Polsce stać będą amerykańskie tarcze antyrakietowe. Może zorganizujemy EURO 2012 w Piłce Nożnej (na marginesie, przypominam dziś gramy na Mistrzostwach Świata w piłce ręcznej, trzymać kciuki za "biało - czerwonych"!). Wszystko to było niemożliwe gdy PZPR dzierżyła władzę. Tak, 27 stycznia 1990 roku to był dobry dzień dla Polski. Warto o tym przypomnieć.
Pozdrawiam.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)