PeZet PeZet
28
BLOG

Hazardzistka przegrywa dwa razy.

PeZet PeZet Polityka Obserwuj notkę 0

Głównym zarzutem kierowanym w stronę "pisowskiej" Warszawy rządzonej przez Lecha Kaczyńskiego, Mirosława Kochalskiego oraz Kazimierza Marcinkiewicza był fakt, że zahamowane zostały wszelkie inwestycje, a w stolicy państwa nie dzieje się nic. Jest w tym wiele prawdy, aczkolwiek to właśnie za kadencji PiS wybudowano Muzeum Powstania Warszawskiego, budynek - instytucję, której nie potrafiono zbudować od 1989 roku. Uważam to za wielki sukces poprzedniej ekipy. Wielki i w zasadzie jedyny. Stadionu nie zbudowano, terenów wokół Pałacu Kultury i Nauki nie zagospodarowano, nowych mostów jak nie było tak nie ma.

Na szczęście - choć akurat z tym określeniem polemizuję - nastąpiła zmiana ekipy rządzącej. Wybory wygrała Platforma Obywatelska. Prezydentem została Hanna Gronkiewicz - Waltz, która szła do wyborów z hasłami wielkich inwestycji, rozbudowania miasta, zrobienia z Warszawy najważniejszego miasta w Europie Środkowo - Wschodniej.

Czas chyba przedstawić kilka faktów (za pomocą stołecznego wydania Gazety Wyborczej):

Otóż, w Warszawie zawieszonych jest w tej chwili 114 (sic!) spraw sądowych, w których stroną jest miasto. Dlaczego ? Wyjaśnia to np. sąd rejonowy dla Śródmieścia, który zatrzymał postępowanie egzekucyjne w pewnej sprawie (szerzej w GW) ponieważ: "mandat dotychczasowego prezydenta m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz - Waltz wygasł na skutek niezłożenia w terminie oświadczenia o działalności gospodarczej przez małżonka." Wynika z tego jasno, że skoro zdaniem sądu, nie ma prezydenta, a premier nie ustanowił komisarza to stolica nie ma organu, który mógłby reprezentować w takich sprawach miasto. Krótko mówiąc, w tym aspekcie Warszawa jest sparaliżowana. Sądy czekają na wyjaśnienie całej sprawy mandatu. Wojewoda, który mógłby to wszystko przerwać czeka na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zbadania zgodności ustaw samorządowych z konstytucją. W momencie podjęcia przez TK decyzji, wypowie się wojewoda, możliwe, że odwoła Panią Prezydent i Warszawa będzie miała komisarza. Wtedy Waltz odwoła się do sądu i znów będziemy czekać, i znów stolica będzie bez gospodarza. Jednym słowem Warszawę czeka całkowity pat do czasu wyjaśnienia sprawy mandatu Pani Prezydent.

Z tego miejsca pytam. Jakim cudem można było dopuścić tak niekompetentnych ludzi do władzy w stolicy ? Przez 4 lata "pisowska" Warszawa nie dała, tak wyrazistego i oczywistego dowodu na skrajną niekompetencję swoich przedstawicieli jaki dała Hanna Gronkiewicz Waltz w przeciągu....kilku miesięcy.

A moglibyśmy być już po powtórzonych wyborach. Zamieszanie by się skończyło. Niestety Waltz wolała pójść na wojnę. Może i lepiej (jest przecież szansa, że sąd uzna mandat za ważny, co zamknie sprawę nowych wyborów, a co za tym idzie, nie będzie trzeba wydawać na nie pieniędzy) - czekamy na oświadczenie TK. Pytanie tylko co stanie się jeśli okaże się, że Pani Prezydent tą wojnę przegra, i straci mandat. Wtedy będą nowe wybory, normalność pojawi się w okolicach sierpnia, września. Kto na tym straci ? Warszawa. Kto zapłaci ? Warszawa. Doprawdy trudno jest znaleźć większy przykład całkowitej niekompetencji u polityka niż u Hanny Gronkiewicz Waltz. Zaryzykowała bardzo wiele. Problem polega na tym, że nie tylko swoją reputację ale też losy miasta. Jako mieszkaniec Warszawy nie mogę patrzeć na to obojętnie.

 

PeZet
O mnie PeZet

"Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ludzie, którzy przeszli przez ruch kibicowski, są dziś jacyś normalniejsi. Niewolne od patologii kibicowanie wpajało jednocześnie wartości, których nie uczyło ani chore państwo, ani serwujące głupkowatą popkulturę media. Szkoła, uczelnia? Cóż, dawała mniejszą lub większą wiedzę. Ale nader często wychowywała karierowiczów i konformistów. Kibicowanie nie dawało kasy, zmuszało do zdzierania gardła i całodziennego tłuczenia się pociągami, by dojechać na mecz na drugim końcu Polski. Uczyło przy tej okazji bezinteresownej przyjaźni, patriotyzmu, miłości do lokalnej wspólnoty, nonkonformizmu - wobec tych, co chcą nam coś dla własnej korzyści narzucać, odwagi, fantazji czy choćby poczucia humoru." Niezależna Gazeta Polska. Liczba odwiedzin od 23 października 2007 roku: Dziękuję.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka