Pierwsza reakcja - szok. Nie byłem w stanie wymówić słowa dobre dwie, trzy minuty. Patrzyłem się tylko najpierw na to jak Michael Platini wyciąga karteczkę z napisem Poland/Ukraine, następnie obserwowałem wystąpienie szefów piłkarskich federacji, gospodarzy Euro 2012, panów Surkisa i Listkiewicza. Nie pamiętam o czym mówili, nie dochodziły do mnie żadne komentarze, słowa. Podejrzewam, że podobnie zachowało się większość Polaków oglądających transmisje na TVP3/Eurosporcie.
Zacznijmy jeszcze raz, chociaż trochę spokojniej. W 2012 roku piłkarskie Mistrzostwa Europy, trzecia co do wielkości impreza sportowa świata, odbędzie się w Polsce i na Ukrainie. Po prostu nieprawdopodobne.
Zastanawiałem się co tu napisać. W głowie latają miliony myśli czy liczb jakie będą nam towarzyszyć przez najbliższe pięć lat. Ale o tym wszystkim zapewne już ktoś w salonie24 napisał.
Wszyscy doskonale wiemy jak wiele Polska na tej imprezie zyska. Zaczynając od tych najbardziej oczywistych "prezentów" - powstaną trzy całkiem nowe stadiony, a kolejne 3 czeka gruntowana modernizacja. Oznacza to w zasadzie tyle, że żeby zobaczyć cudowny obiekt piłkarski, taką perełkę jak Saint Dennis czy Old Trafford, nie trzeba będzie jechać do Francji czy Anglii, wystarczy kupić bilet kolejowy do Gdańska, Warszawy, Wrocławia, Poznania, Chorzowa czy Krakowa...
Nieprawdopodobne.
Otwieram Przegląd Sportowy i czytam. Polska wybuduje 637 km autostrad. Jedna z nich będzie łączyć Wrocław z Lwowem. Zbudowanych/zmodernizowanych zostanie łącznie 1566 kilometrów dróg kolejowych. Nastąpi unowocześnienie 8 portów lotniczych. Wreszcie pół miliarda Euro zostanie przeznaczone na transport morski.
Nieprawdopodobne.
Strach nawet pisać jak wielu turystów odwiedzi w 2012 roku Polskę. A przecież zapewne zadziała tak zwany "efekt barceloński" i ogólnie staniemy się krajem znacznie chętniej odwiedzanym przez cudzoziemców.
Jeśli to wszystko uda się osiągnąć w pięć lat (wciąż niestety mam wrażenie, że albo Platini pomylił koperty, albo zaraz zostanę brutalnie obudzony) to będzie można powiedzieć, że 18 kwietnia był dniem ważniejszym od 1 maja 2004 roku, gdy weszliśmy do Unii. Taka skala inwestycji, w tak krótkim czasie da Polsce znacznie więcej niż akcesja.
Kilka słow o naszym sąsiedzie Ukrainie. To dla niej absolutnie jeden z najważniejszych dni w historii. Mówi się, że Polska zrobi wielki cywilizacyjny krok do przodu, dzięki inwestycjom poczynionym by zorganizować Euro. Ukraina zrobi co najmniej dwa takie kroki. Do tego należy dołożyć fakt, że nasi wschodni sąsiedzi bardzo zbliża się do Europy. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że Ukraina otrzymała od losu (UEFY) olbrzymią szanse dostania się do Unii i uwolnienia, na zawsze, od Rosji. Warto tu zaznaczyć, że po raz kolejny Polacy wygrywają wyścig o wpływ na Ukrainę z Rosjanami.
To będą największe Mistrzostwa w historii. Nigdy nie były rozgrywane na tak wielkim terenie, w krajach gdzie mieszka, łącznie, tak wielu ludzi. Wielki projekt, chyba naprawdę stanie się faktem. Wciąż jednak, trudno w to uwierzyć.
Wreszcie Polska bardzo zbliży się do Ukrainy, a Polacy do samych Ukraińców. Jest olbrzymia szansa, by pokonać "cienie" naszej wspólnej historii i zdecydowanie ocieplić stosunki, ba! może nawet stworzyć, w przyszłości jedną polsko-ukraińską politykę międzynarodową. Gdy potomkowie Chmielnickiego znajdą się w UE to z takim sojuszem musiałby liczyć się każdy.
jest więc ogromna szansa by sienkiewiczowskie zakończenie Ogniem i Mieczem przestało być aktualne.
"Opustoszała Rzeczpospolita, opustoszała Ukraina. Wilcy wyli na zgliszczach dawnych miast i kwitnące niegdyś kraje były jakby wielki grobowiec. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą."
Dogonimy Europę, wspólnie, z Braćmi.
Dziś świętujemy. Ale od jutra, czeka oba narody ciężka praca, której efektem będzie taka impreza jakiej świat nie widział.
P.S. Pisałem w salonie dwa teksty dotykające sprawy Euro. Jeden, krytykujący Surkisa (wyśmiałem go, pisząc, że nie mamy szans na Euro). Drugi, szydzący z PZPN, który liczył na Mistrzostwa w 2012 roku. Dziś okazało się kto miał rację. Odszczekuję więc.
Słowianie zorganizują Mistrzostwa dla całego kontytentu. Wszystkie serwisy sportowe przez miesiąc będą mówiły wyłacznie o wydarzeniach z Polski i Ukrainy. Nieprawdopodobne...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)