piana piana
205
BLOG

Do Artura Gadowskiego list otwarty (wpis z 12.4.2009)

piana piana Polityka Obserwuj notkę 0

Szanowny Panie Gadowski,

Jakiś czas temu miałem okazję wysłuchać rzewnej ballady pt. "Londyn 8:15 " śpiewanej przez Pana i Pańską kapelę podtatusiałych, brzuchatych rockmanów. Chwyta za serce niczym zawał, łzy ciekną strumieniami i zapalniczka sama zapala się w kieszeni. No dobrze, Pan tam płacze, że oni chcieli  normalnie, że mimo wszystko i tak dalej. Ładnie, pięknie, po prostu poezja, że Mickiewicz wysiada. Tymczasem pragnę Panu coś przypomnieć - w roku 2001 śpiewał Pan dla SLD piosenkę wyborczą "Nadchodzi czas, normalnej drogi czas…. " (muszę go zapodać na wrzucie). Namawiał Pan więc do głosowania na formację, która w największym stopniu przyczyniła się, że delikwenci muszą wskakiwać do samolotu o 8:15. Jesteś Pan hipokrytą, żeby nie cytować piosenki Kazika o artystach.

piana
O mnie piana

Gryziklawiaturek. Syn Mariana. Wiekowo w kategorii "stary grzyb". W młodości przebył chorą (dziś mówimy toksyczną) fascynację Misiem Uszatkiem, skutkiem czego do dziś zostało odstające ucho. Zwolennik teorii mówiącej, iż państwo polskie już nie istnieje. Mieszka na planecie Ziemia i jest do niej bardzo przywiązany siłą grawitacji. Wcześniejsze doświadczenia artystyczne ma już za sobą. Polityczne też. Uwielbia podróże do krainy absurdu. Nazwa bloga zaczerpnięta oczywiście z najlepszego utworu zespołu Papa Dance. Chwile ulotne łapie na twitterze jako @piana_pl. Przedruki dozwolone (a nawet mile widziane) wraz z podaniem autora i źródła (linku).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka