piana piana
19
BLOG

Reminiscencje (wpis z 16.5.2009)

piana piana Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Swego czasu (a był to początek roku 2005) pewien zakonnik zaskoczył mnie stwierdzenie, że za komuny było lepiej. Zbity z tropu poprosiłem o wyjaśnienie. Otóż, jak wyjaśnił mi duchowny, pierwsza komuna działała z otwartą przyłbicą. Atakowała Kościół niczym średniowieczni rycerze na polu walki. Do takiej taktyki łatwo się przygotować, zmobilizować siły, wystawić bohaterów i podgrzać do walki. Obecnie “system” (żadne inne słowo mi nie przychodzi do głowy) działa niczym alkaida (czy inne cholerstwo w Iraku) - nie pokazuje twarzy, ukrywa się i robi krecią robotę.

Nie chciało mi się w to wierzyć, ale teraz przyznaję 100% racji. Sam to widzę. Teoretycznie zagrożenia nie ma (niech ktoś powie inaczej, od razu zostanie oszołomem na resztę życia), ale po owocach widać, że przegrywamy walkę o umysły. Ogłupiony, wycieńczony i zdemoralizowany naród polski się poddał i zniknął. Została tylko polskojęzyczna grupa językowa, która kultywuje jakieś tradycje z coraz mniejszym zaangażowaniem.

“Bądźcie zimni albo gorący”? “A co to k… jest?” zdają się pytać współcześnie żyjący ludzie między Odrą i Bugiem. Nic już nie jest wyraźne. Jestem katolikiem, ale… - to bardzo popularne stwierdzenie. No, jestem za lustracją, ale cywilizowaną. Wolny rynek tak, ale ktoś tym musi sterować. K… mać! Ja jestem pieprzonym wegetarianinem, tak pomiędzy 22 a 7 rano.A co? Nie wolno mi!

Benedykt XVI powiedział kiedyś, że przyszłość należy do małych, ortodoksyjnych, dobrze zorganizowanych grup. Resztę ogłupionej tłuszczy należy spisać na straty, niczym mięso armatnie rzucane z okopów prosto pod ogień z karabinów maszynowych. Adyjos! Smutne to, ale niestety prawdziwe.

piana
O mnie piana

Gryziklawiaturek. Syn Mariana. Wiekowo w kategorii "stary grzyb". W młodości przebył chorą (dziś mówimy toksyczną) fascynację Misiem Uszatkiem, skutkiem czego do dziś zostało odstające ucho. Zwolennik teorii mówiącej, iż państwo polskie już nie istnieje. Mieszka na planecie Ziemia i jest do niej bardzo przywiązany siłą grawitacji. Wcześniejsze doświadczenia artystyczne ma już za sobą. Polityczne też. Uwielbia podróże do krainy absurdu. Nazwa bloga zaczerpnięta oczywiście z najlepszego utworu zespołu Papa Dance. Chwile ulotne łapie na twitterze jako @piana_pl. Przedruki dozwolone (a nawet mile widziane) wraz z podaniem autora i źródła (linku).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości