Zasady fizyki kwantowej rozumie mało kto. Na szczęście gospodarka rządzi się dużo prostszymi zasadami, zrozumiałymi dla każdego przeciętnego zjadacza chleba.
Różnej maści ekonomiści próbują nam wmawiać, że ekonomia to wiedza tajemna, mogąca równać się tylko z kamieniem filozoficznym. Według nich zwykły śmiertelnik nie jest w stanie nic z tego zakumać i lepiej, aby na ten temat nie myślał, bo grozi t udarem mózgu.
Wróćmy jednak do głównego tematu. Od pewnego czasu rozmawiając o podatkach podaję najprostsze porównanie, jakie można znaleźć. Gospodarka to jest organizm, a pieniądze to krew. Oddanie/upuszczanie pewnej ilości krwi może odbyć się bez straty dla organizmu. Gdy zabiera się jednak zbyt dużo, to zaczyna on niedomagać, chorować, a możliwy jest nawet zgon. Receptą nie jest interwencja państwa w gospodarkę (analogia - podawanie leków), tyko pozostawienie organizmu w spokoju - sam się wyreguluje.
Co się jednak tyczy obecnego, importowanego z Ju-Es-Ej, to przyczyna jest banalnie prosta - zamiast krwi zrobiono pacjentowi transfuzję z płynu Borygo i w dodatku nieco przesadzono z ilością...


Komentarze
Pokaż komentarze