Na mieście mówią, że widziano już hordy krwiożerczych kuratorów i podobnych potworów krążące w okolicach przedszkoli wszelakich. Zmasowane, zmotoryzowane oddziały są bezwzględne, nie biorą jeńców i w ogóle nie ma że boli. Mają tylko jeden cel -> muszą wytopić faszyst.. to znaczy oczywiście edukatorów wszelakich, co nie przyswoili sobie jeszcze mądrości etapu. Mądrość etapu zapodana ostatnio podaje do wierzenia, iż przedszkolaków nie wolno uczyć pisać, ani czytać. Czemu? Bo nie i już! Nie ma co się dopytywać, mądrzejsi od ciebie kmiotku to wymyślili, więc nie fikać mi tu! Przedszkolaki mogą potrafić narysować koło, dojść samodzielnie do toalety i ewentualnie pobawić się w doktora. To wszystko.
Czy ktoś posiada wytyczne co do edukacji w Generalnej Guberni? Nieodparte mam wrażenie, iż miłościwie nam panująca “liberalna” Platforma nawiązuje do starych, dobrych wzorców.


Komentarze
Pokaż komentarze