piana piana
47
BLOG

Prawdziwy sukces naszej młodej demokracji

piana piana Gospodarka Obserwuj notkę 3

Jak traktujemy rodzinę, co nie spłaca dużej pożyczki, którą w dobrej woli podżyrowaliśmy? „Ciociu, to tylko formalność. No wiesz... banki wymagają tyle papierów. Przecież ufasz nam, w końcu jesteśmy rodziną, a na kim polegać w tych ciężkich czasach jak nie na rodzinie?” Ostatnio nawet miałem okazję zobaczyć przypadkiem (telewizji oglądam bardzo mało) coś w stylu reportażu lub paradokumentu o starszych ludziach, rodzicach, co to przyklepali pożyczkę synalkowi, a później musieli przez to sprzedać dom, samochód i przenieść się do obskurnej komunalnej sublokatorki. Kolejny krok to obiady w Caritasie i ciuchy z PCK.

 

Wszystko to zaserwowane oczywiście w klimacie ckliwej opowieści, która  to miała na celu granie na uczuciach, jak zresztą większość zresztą produkcji telewizyjnych. Zapewne telewizyjna tłuszcza zareagowała zgodnie ze znanym hasłem reklamowym „włącz emocje”. Czy ktoś z widzów jednak zadziałał zgodnie z hasłem „włącz myślenie”? 

 

Wystarczy bowiem skojarzyć dwa fakty. Oto pierwszy z nich. Pewnie nie ma nikogo, ko by nie słyszał znanej i lubianej piosenki biesiadnej, stworzonej i spopularyzowanej przez zespół Bayer Full, pod tytułem „Wszyscy Polacy (to jedna rodzina)”. Piosenka ma już ładnych kilkanaście lat, nikt do tej pory nie wytoczył procesu o kłamstwo, a czujna rewolucyjnie Gazeta Wyborcza nie obrzuciła epitetami antysemityzmu i ksenofobii, więc chyba to prawda…

 

Fakt drugi. Na koniec 2009 roku dług publiczny (podany przez machera Rostowskiego, któremu nie należy wierzyć nawet, gdy podaje godzinę) wyniósł około 670 miliardów złotych. W rzeczywistości jest oczywiście większy. Dla naszej potrzeby załóżmy jednak, iż wynosi on obecnie 700 miliardów złotych. Wynika z tego, iż każda osoba zamieszkała na terenie Polskiej Socjalistycznej Republiki Europejskiej (licząc starców, noworodki i zakładając 38 milionów mieszkańców) ma do spłacenia blisko 18 tysięcy złotych.

 

Stąd już bardzo prosty wniosek, iż czteroosobowa rodzina właśnie wzięła kredyt na nowego Forda Mondeo (w wersji podstawowej). Oczywiście, tego Forda nie ma i nigdy nie będzie, ale spłacić oczywiście trzeba.

 

Połączmy zatem dwa powyższe fakty. Skoro ponoć wszyscy jesteśmy rodziną i to ona wrabia nas (wykorzystując zależność państwo-niewolnik, o czym pisałem wielokrotnie) w spłacanie samochodu z wyższej półki, którego na oczy nie widzieliśmy…. to co pomyślimy o takowej rodzinie? Wnioski pozostawiam czytelnikom.

 

Różnej maści macherzy szukają nośnego hasła podsumowującego 20 lat naszej młodej demokracji. W końcu to my jako pierwsi, no i że Okrągły Stół, zgoda narodowa, gruba kreska i takie tam brednie. Ja już mam takie hasło. Tradycyjnie prawa autorskie nie są zastrzeżone (ale jak ktoś będzie chciał za to zapłacić, to nie będę się mocno bronił). Oto one:

 

Dzięki 20-stu latom demokracji i niepodległości każda polska rodzina dostała nowego Forda Mondeo… do spłacenia”.

piana
O mnie piana

Gryziklawiaturek. Syn Mariana. Wiekowo w kategorii "stary grzyb". W młodości przebył chorą (dziś mówimy toksyczną) fascynację Misiem Uszatkiem, skutkiem czego do dziś zostało odstające ucho. Zwolennik teorii mówiącej, iż państwo polskie już nie istnieje. Mieszka na planecie Ziemia i jest do niej bardzo przywiązany siłą grawitacji. Wcześniejsze doświadczenia artystyczne ma już za sobą. Polityczne też. Uwielbia podróże do krainy absurdu. Nazwa bloga zaczerpnięta oczywiście z najlepszego utworu zespołu Papa Dance. Chwile ulotne łapie na twitterze jako @piana_pl. Przedruki dozwolone (a nawet mile widziane) wraz z podaniem autora i źródła (linku).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka