Dzial Polityka centrowego Salon24 zamiescil odwazna notatke wydawcy serwisu S24news, obok w okienku tv wymowne wideo.
Dzisiaj wiekszosc zadaje sobie pytanie: - Co by zrobil Jezus?
Jezus wyrzucilby doszczetnie skompromitowanego Glinskiego.
To latwe.
Autorytet wyciagniety spod ziemi stal sie bezsznurkowa marionetka.
Zgoda zony oraz zgoda pana przyszlego premiera to niestety za malo.
Czy nie? Jezus oficjalnie nie komentuje popisow katolobuzerii.
Niemniej jednak, jako zwykly bloger, mam pewien zal do prawnuka najpopularniejszego pisarza ubieglego wieku, potomka pulkownika wojsk polskich herbu Labedz (pozniej zmieniony na Oszyk). O zalu na koncu postu.
W jakim stopniu roznia sie biografie potomkow Polakow od biografii Wolakow, potomkow carskich oficerow spod Odessy, widac golym okiem. Fakt pozostaje faktem: To podzial na mentalnosc Wschodu i Zachodu. Dobitnie ilustruje ten podzial notatka wydawcy S24. Szacun.
Przodkiem Bartlomieja Sienkiewicza, obecnego ministra RP byl szlachcic herbu Oszyk, Henryk. Prawie 110 lat wczesniej zostal laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Henryk zmarl blisko 100 lat temu. 90 lat temu trumne zlozono kamiennym sarkofagu w bazylice sw. Jana Swietojanska 6 w stolicy.
Co ciekawe, pisarz w korespondencji uzywal pieczeci herbowej do konca XIX wieku.
Gwoli scislosci. Z kolei pradziad slawnego Henryka, Michal Sienkiewicz otrzymal (1775 r.) dokument nobilitacyjny. To bylo hen hen, dawno, prawie 2 1/2 wieku temu.
Istnieje bardzo podniosle uzasadnienie przyznania dokumentu.
Czytamy w nim m.in. wazne slowa o porozumieniu, czyli zgodzie:
- W nagrode zaslug ludzi madroscia i innemi cnotami obdarzonych za powszechna stanow zgromadzonych i skonfederowanych zgoda, z potomstwem obojga plci zyjacem i majacem sie urodzic, do klejnotu szlachectwa polskiemu przypuszczamy i onym, gdy przysiege na wiernosc Nam, Krolowi i Rzeczypospolitej przed Wielmoznymi Pieczetarzami wykonuja i obowiazki prawem na terazniejszym sejmie ustanowione dopelnia, dyplomy szlachectwa z Kancelarii Narodowych wydac zlecamy.
Wracajac do notatki wydawcy Salonu24.
Przytacza tam przyklad zaniedbania intelektualnego pana przyszlego premiera do przyjecia dla wszystkich, ktory wmawia wyznawcom:
- PiS nie ma zadnego sufitu nad glowom.
Wydawca S24news osmiesza Jot Ka, przytacza slowa premiera:
- 'Tusk uwaza, ze wystapienie Kaczynskiego zawieralo szereg klamstw, szczegolnie jesli chodzi o podawanie danych dotyczacych wzrostu gospodarczego. Dalej cytuje Tuska:
- 'Kaczynski pomylil pojecia dlugu i deficytu publicznego'.
S24news przypomina slowa Tuska o wzroscie PKB w ciagu 7 lat:
- '20 proc. wzrostu w ciagu ostatnich 7 lat - pierwszy kraj w UE, pozostawilismy w tyle cala Unie.'
Na koniec wydawca S24news nie pozostawia watpliwosci, stwierdzajac:
- 'Premier dezawuowal wszystkie argumenty prezesa PiS. Przypomnial, ze w jego rzadzie tez byli ministrowie z zarzutami.'
- 'Hipokryzja, klamstwo i manipulacja nie zastapia gotowosci do walki o swoje racje a przede wszystkim osobistej odpowiedzialnosci. Pozostaje niesmak, ze z Sejmu i instytucji konstruktywnego wotum nieufnosci po raz kolejny robicie posmiewisko i ze cene za to placi w gruncie rzeczy odpowiedzialny czlowiek, ktory siedzi tam - Tusk wskazal na Piotra Glinskiego.'
Juz na koniec S24news zamiescil tlumaczenie Jot Ka, ktory pograzyl sie bardziej, nie odnoszac sie do zarzutu tchorzostwa.
Salon24news:
- 'Kaczynski w trybie sprostowania odpowiedzial, ze nie boi sie konfrontacji, tylko nie ma mozliwosci sie wypowiedziec.'
Co jest nieprawda, poniewaz wiadomo, iz kazdy z poslow ma wlasny czas przydzielony zgodnie z regulaminem Sejmu, co przytomnie zauwazyl moderator serwisu:
- 'Prezes PiS przekroczyl regulaminowy czas odpowiedzi i marszalek Sejmu poprosila go o zejscie z mownicy.'
Wynik latwy do przewidzenia 7 : 1. Schodzac z trybuny Jot Ka krzyczal.
S24news: - 'Chce wezwac wszystkich na swiadkow - to ten pan sie boi! - wykrzyknal Kaczynski wskazujac na Tuska'.
I tyle drodzy, niemi czytacze relacji wydawcy serwisu S24news.
zobacz o czym mowil Tusk osmieszajac Ldera podczas wystapienia
(S24news Kat. Polityka, obok link z wystapienia w oknie tv).
od PM. moj zal , o ktorym wspominalem wczesniej dotyczy kradziezy dorobku intelektualnego blogerow Salonu24. Wczesniej zwykly magister (obecnie premier) zajumal na bezczela fraze o zaniedbanych intelektualnie. Wzial sobie, o tak, bez pytania, jakby to byla jego wlasnosc. Dla niepoznaki przerobil na niedoskonalych intelektualnie. Pal licho zwyklego magistra, korona by mu z glowy nie spadla, gdyby dyskretnie zaznaczyl, ze czerpie z dokonan najwiekszej witryny z koncowka.pl ufundowanej dla elektoratu brudnej koalicji Wersalu juz tu nie bedzie. Nawet sie nie zajaknal.
Mozna bylo? Mozna. Kwestia dobrej woli. Tak czy nie?
To nie jest fair. Nic to.
Ale ale, po ministrze przyszlej Republic of Poland, po potomku kultowego polskiego publicysty Henryka Sienkiewicza, mozna bylo spodziewac sie wiecej. Doprawdy.
Swoja droga, slynny pisarz mial ladny nick, Litwos.
Skoro spodobala mu sie (ministrowi RP) fraza euroazjaci, wzial sobie jak swoje, skoro czerpal z dorobku intelektualnego centrowej witryny S24... Nie oszukujmy sie, to zadna sztuka przerobic euroazjatow na wschodnie geny. Kazdy glupi potrafi.
Po prostu wstyd, panie ministrze :(
Mozliwe, ze nietakt. I tyle.
I'm very disappointed.
PM™



Komentarze
Pokaż komentarze (5)