Adam Pietrasiewicz Adam Pietrasiewicz
127
BLOG

Przecież słychać jak orkiestra fałszuje!

Adam Pietrasiewicz Adam Pietrasiewicz Polityka Obserwuj notkę 0

Zastanawiam się, ile jeszcze trzeba będzie dowodów na to, że cały system jest do kitu, żeby ludzie przestali go podtrzymywać uczestnicząc w cokadencyjnych manifestacjach o nazwie "wybory". Dziwne to wszystko jest, dziwna jest ta ciągła, niezłomna wiara w to, że istnieją gdzieś politycy, którzy naprawią państwo i wyprowadzą je na prostą. I wiara w to, że tych polityków wyłonimy w wyborach.

Popatrzmy tutaj, w Salonie24. A to red. Janke udaje zdziwionego i oburzonego kombinacjami hazardowymi, a to Agnieszka Romaszewska dziwi się podsłuchom ... Czyż nie jest to jakaś dziwaczna postawa z ich strony? Właśnie ich, bo przecież są to ludzie tak blisko krążący wokół władzy, że nic nie powinno ich dziwić, ani przekręty, ani podsłuchy. Czemu więc piszą tak, jakby ich to jednak dziwiło?

Pisałem już o balu hipokrytów, w którym większość z nas bierze udział. Bal hipokrytów to taniec pod fałszywie graną muzykę, graną przez wciąż zmieniające się orkiestry. Wszyscy słyszą, że ta muzyka jest jakaś nie najlepsza, ale nikt nie chce się do tego przyznać. Tylko od czasu do czasu któryś z muzykologów obecnych na sali stwierdza, że jednak ta, czy tamta nuta zostały zagrane fałszywie, i że tak być nie powinno. I nikt przyznać nie chce, że to cała orkiestra fałszuje, że każdy z muzyków, który w niej zasiada gra nie to, co ma w partyturze tylko to, co mu każe grać ukryty przed wzrokiem wszystkich sufler. I wychodzi kakofonia zamiast muzyki, a my wszyscy wciąż usiłujemy tańczyć w jej rytm, choć tu ani rytmu, ani nawet nuty przewodniej nie ma. 

Właściwie wszyscy są zgodni co do tego, że orkiestra fałszuje. Wszyscy są zgodni co do tego, że wszystkie poprzednie składy orkiestry tak samo fałszowały. Oczywiście każdy z muzyków, którzy w niej zasiadają lub zasiadali doskonale wie, jak należy grać i idealnie opanował solfeże i palcówki. Tyle, że od samego początku tego balu żadna orkiestra nie grała tak, by dało się wspólnie, pięknie zatańczyć.

A jednak co się kolejny zagrany kawałek kończy to wszyscy stają i zaczynają klaskać, i proszą o jeszcze i o jeszcze. 

Warto zwrócić uwagę na fakt, że nawet najlepiej wykształcony muzyk nie jest w stanie spowodować by orkiestra spójnie grała gdy za każdym muzykiem siedzi sufler. A wybory muzyków do orkiestry na podstawie ich wykształcenia muzycznego nie mają żadnego sensu, bo to suflerów trzeba by wybierać. A tych nikt nie widzi przecież, siedzą w budkach, zasłonięci przed publicznością.

Nie wiem, co się stanie, gdy wszyscy uczestnicy balu usiądą i stwierdzą, że mają dość orkiestry kierowanej przez suflerów. Że nie będą wybierać muzyków. Może to nic nie da - ale przecież akurat w TYM "nic" zawiera się brak udziału w kłamstwie. A to już jest COŚ! 

Zapraszam wszystkich do odwiedzania i współredagowania serwisu SENSOWNE.PL - to naprawdę ma sens!

A ponadto twierdzę, że kanary nie istnieją!
 

Powroty - co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka