Uważam, że należy iść dalej w walce o równouprawnienie światopoglądowe. Odpowiedni kierunek wskazuje nam Trybunał w Sztrasburgu no i Francja, która tymi sprawami zajęła się już dawno temu, przed ponad wiekiem!
Zacznijmy od modnego ostatnio, w tym sercu wolności, równości i braterstwa zakazu w ogóle afiszowania jakichkolwiek symboli religijnych. Niech nie będzie wolno nosić krzyżyków na szyi w szkołach. To podstawa. Potem zakażmy pojawiania się na ulicy w sutannach - a tak! Część francuskich gmin wydała takie zakazy już pod koniec XIX wieku i faktycznie dziś we Francji księdza w sutannie na ulicy się nie uświadczy! Jak wiadomo ksiądz w sutannie jest chodzącym symbolem religijnym uderzającym w wolność ateistów do posiadania swoich przekonań.
Jak wiadomo Francja została doprowadzona do całkowitej laicyzacji. Poziom religijności jest taki, o jakim każda jedna Senyszyn z Gretkowską i Biedroniem włącznie mogłyby jedynie marzyć w Polsce. A jednak DA SIĘ. No i widzimy, jak wspaniale się dziś żyje we Francji, jak daleko ta "neutralność światopoglądowa" zaprowadziła Francję w drodze do dobrobytu i wolności obywateli. I równouprawnienia! Jak na przykład równouprawnieni są wszyscy mieszkańcy Sztrasburga w sylwestrową noc, gdy palone są ich samochody, jak ostatnio doszło do równouprawnienia strażaków z policjantami do tego stopnia, że strażacy pojawiający się w podmiejskich dzielnicach do gaszenia pożarów są dokładnie tak samo ostrzeliwani przez mieszkańców z broni palnej jak policjanci.
Że co? Że nie ma to nic wspólnego z kwestiami wykorzenienia religijności z życia codziennego? No cóż, jakoś tak się składa, że to w państwie o przodującym poziomie rozdziału kościoła od państwa dzieją się takie rzeczy. Może jednak więc coś w tym jest, co?
Ale ja chciałbym podsunąć Senyszynom, Gretkowskim i innym Biedroniom dodatkowe pomysły. Nie powinniśmy się bezmyślnie wpatrywać jedynie w to, co dzieje się w innych państwach czy w to, co tam sobie jakiś Trybunał wymyśli. Należy dobrze zbadać nie tylko symbole, które, cokolwiek mówić, są jedynie symbolami i niczym więcej, ale konkrety! W naszym życiu mnóstwo jest przestarzałych, wsteczniackich praw, które żywcem zostały wzięte z jakichś religijnych zabobonów - a to nie zabijaj, a to nie kradnij... Należałoby i to oczyścić, aby nasze życie w Polsce stało się czyste i wolne od wpływów tych strasznych idei, tych pogrobowców Inkwizycji i Wypraw Krzyżowych.
Jako prawdziwy ateista proponuję": PÓJDŹMY DALEJ! BĄDŹMY KONSEKWENTNI W NASZEJ WALCE O WYRUGOWANIE WSTECZNIACTWA Z NASZEGO ŻYCIA.
Zlikwidować art. 119, art. 278, art. 126, art. 148, art. 149, które są religijnymi symbolami!
Ogólnie rzecz ujmując - PRECZ!
A ponadto twierdzę, że kanary nie istnieją.
Zapraszam do odwiedzania i współredagowania serwisu SENSOWNE.PL - to naprawdę ma sens!
59
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (6)