Adam Pietrasiewicz Adam Pietrasiewicz
460
BLOG

Nasze dzieci, wnuki i prawnuki zapłacą więcej za spokój Kaczora.

Adam Pietrasiewicz Adam Pietrasiewicz Rząd Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

image

Morawiecki premierem czyli koniec problemów z Komisją Europejską w Brukseli. Ta nominacja jest dla mnie ewidentnie elementem gry Kaczyńskiego z prawdziwymi władcami świata.

Te wszystkie Junckery i Guye oraz Tuski tak bruździły Kaczorowi, że postanowił dogadać się z tymi, którzy rządzą i warunkiem uciszenia tamtych było postawienie Morawieckiego na czele rządu.

Co przez to osiągną?

Ano osiągną taką czy inna drogą podwyższenie naszego długu. Im wyłącznie na tym zależy, cała reszta ich nie interesuje.

Czyli moje proroctwo jest takie: Guje i Tuski nam odpuszczają, to znaczy odpuszczają PiSowi i Kaczyńskiemu,  być może będzie można nawet dalej wycinać puszczę, strzelać do łosi i takie tam, a w zamian za to pojawią się projekty zmian, które doprowadzą do kolejnego ominięcia bariery długu zapisanej w konstytucji. Zrobią skok na jakieś kolejne pieniądze, które zapiszą po drugiej stronie bilansu tylko po to, żeby móc wydać kolejne obligacje i żebyśmy płacili kolejne odsetki. Mają środki by uciszyć tych zajadłych, wrogich Polsce posttrockistów, postmaoistów i kamerdynerów Angeli Merkel.

Rządzący światem kapitaliści finansowi (w odróżnieniu od kapitalistów przemysłowych i nieruchomościowych) nie produkują niczego, za to kontrolują wszystko. Kiedyś nazywano ich banksterami, ale dziś to już nie ma sensu - jak bandyci przejmują władzę, to przestają być tak naprawdę bandytami.

Czy to dla nas dobrze? Czy źle?

Chyba zależy na co się patrzy. Premier Morawiecki oznacza zapewne większą swobodę dla Kaczyńskiego w realizowaniu planów, które nie wiążą się bezpośrednio z podstawową sferą zainteresowania rządzących światem, czyli z długiem i finansami. Może uda się uniknąć tych wszystkich awantur o "łamanie konstytucji" i innych wydumanych zarzutów totalnej opozycji. Może uda się uniknąć awantur o przyjmowanie migrantów, może chodzi jeszcze o coś innego, na czym Kaczyńskiemu zależy.

A ceną jest z całą pewnością dług. Czyli podatki, które zapłacą nasi potomkowie.

Nie jest to ani dobrze, ani źle.

No, może dobrze tylko, że to nie PO i Nowoczesna są u władzy, bo być może udało się Kaczyńskiemu COŚ uzyskać za to, że stery polskiego długu przejdą bezpośrednio w ręce reprezentanta władców. Wiadomo, że Schetyny i inne Rysie by się posikały ze szczęścia za samo poklepanie po plecach. Można liczyć na to, że Kaczyński wytargował coś więcej...

Można?

Powroty - co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka